Wy kurwy!

Cytat:



Cytat:Pierwszy raz jestem na "pogaduszkach"... Ale cieszę się, że "fioletowa"
paskuda została odpowiednio potraktowana. Tak sobie tylko myślę, czy do
piętnastolatka, pozującego na.. (tak właściwie, to na co?) dotrą logiczne
argumenty? Podobno chorobą naszych czasów jest brak umiejętności
nawiązywania kontaktów z ludźmi - i "fioletowy" jest chyba smutnym tego
przykładem. Banan! Chyba zdeptałeś bezlitośnie wielkiego "indywidualistę"!
I
brawo!



Hehe, a zdaje mi się, że nie tylko ja:). W kwestii fioletowej warto zajrzeć
na alt.pl.zbluzgaj, grupa dość specyficzna, na kórej Fioletowy Kot! czuł sie
jak u siebie w domu:P. Ale niestety, w ostatnich czasach też nie ma tam
najłatwiejszego życia... Trzebaby się zastanowić czemu, przecież to taki
miły chłopiec...:P

Banan

 

Wy kurwy!

Dzięki Banan! Zajrzę już choćby z ciekawości! A tak poza tym - cieszy, że na
pogaduszkach bywają tacy, dla których liczy się coś więcej niż negacja - i
to za pomocą inwektyw marnego gatunku... Pozdrawiam! Ewa
Cytat:
| Pierwszy raz jestem na "pogaduszkach"... Ale cieszę się, że "fioletowa"
| paskuda została odpowiednio potraktowana. Tak sobie tylko myślę, czy do
| piętnastolatka, pozującego na.. (tak właściwie, to na co?) dotrą
logiczne
| argumenty? Podobno chorobą naszych czasów jest brak umiejętności
| nawiązywania kontaktów z ludźmi - i "fioletowy" jest chyba smutnym tego
| przykładem. Banan! Chyba zdeptałeś bezlitośnie wielkiego
"indywidualistę"!
I
| brawo!

Hehe, a zdaje mi się, że nie tylko ja:). W kwestii fioletowej warto
zajrzeć
na alt.pl.zbluzgaj, grupa dość specyficzna, na kórej Fioletowy Kot! czuł
sie
jak u siebie w domu:P. Ale niestety, w ostatnich czasach też nie ma tam
najłatwiejszego życia... Trzebaby się zastanowić czemu, przecież to taki
miły chłopiec...:P

Banan



Młodzież Wszechpolska - skandal!


Cytat:Z Deklaracji Młodzieży Wszechpolskiej! Proszę czytać co maja w
deklaracji, to skandal!
[...]



akurat to to jest jeszcze do przyjecia, a co po niektore kawalki o
zaniku tozsamosci narodowej sa nawet smutnie prawdziwe. poczucie
jakiejs wspolnoty narodowej wcale nie musi tez oznaczac ksenofobii,
nietolerancji i wszystkiego co za tym idzie.

skandaliczny, by nie rzec oblesny, jest natomiast inny fragmet z ich
strony:
"Żydzi są grupą rasowo obcą, kulturalnie skrystalizowaną i wnoszącą
pierwiastki rozkładu do polskiego życia narodowego, zarazem zaś
stanowią odłam elementu rozsianego po całym świecie i będącego
samodzielnym czynnikiem w polityce międzynarodowej. Wytyczną przeto
polityki polskiej wobec Żydów winna być kulturalna, polityczna i
gospodarcza izolacja oraz najdalej idące zmniejszenie ich liczby w
Polsce." - koszmar.

co zas dziwne to ze na ich forum w watku na temat homoseksualizmu sa
niezadko bardziej do rzeczy wypowiedzi niz na onecie, gazeta.pl czy
innych swiatlych forach. np. ktos rzucil ze homo to choroba ktora
trzeba leczyc to wszyscy najechali na niego ze nie prawda itp itd.
schizofrenia jakas normalnie. O_o
( http://forum.wszechpolacy.pl/viewtopic.php?t=462 )

pozdrawiam
cysiek - kot czarodzieja, prorok Żaby w 7 pokoleniu, evil homophob

o co chodzi? O_o


Cytat:| o a teraz jakby sie cos troche naprawilo... zupelnie niezwykle O_O
| ;P

A ja się psuję - 37,2 :(



nu ja sie zepsulem w zeszly czwartek, i do tej pory sie nie naprawilem,
mimo ze siedze w domu, pije ziolka i generalnie sie kuruje. jakies evil
teraz te choroby robia - kiedys to sie 3 dni w lozku polezalo i sie
bylo zdrowym :/

pozdrawiam
cysiek - kot czarodzieja, prorok Żaby w 7 pokoleniu, evil homophob

 

brak postów

tajny agent 'kszyniu' w raporcie z dnia 2006-02-14 14:32 donosi:

Cytat:walentynkowych postó brak na grupie... co jest?



i bardzo dobrze :
znaczy ze ludzie nie postradali jeszcze do konca zmyslow i sw Walenty
(patron epilepsji i chorob psychicznych) nad nimi czuwa. nie ma chyba
durniejszego i bardziej skomercjalizowanego swieta niz to. brrrrr...

pozdrawiam
cysiek - kot czarodzieja, prorok Żaby w 7 pokoleniu, evil homophob

brud za paznokciami... ;)


Cytat:tak sie zastanawiam - to nie tylko moja przypadlosc - czym moze byc
spowodowane pojawianie sie nieznanej ciemnej substancji za paznokciami rak u
osoby spozywajacej alkohol...?



Jest kilka możliwości.

1. Po wypiciu ósmego piwa zdajesz sobie sprawę, że nie masz dziewiątego.
Udajesz się zatem do ogrodu sąsiadów w poszukiwaniu owego piwa, ale furtka
jest zamknięta. Robisz podkop, wkradasz się cichaczem do ogródka i wykopujesz
miast jednego - całą zgrzewkę. Wypijasz i nie pamiętasz, że kopałeś w
ogrodzie.
2. Nawiązując do wątku ziemnego - puszki z piwem były zakopane pod śniegiem,
co by się lepiej zmroziły. Nie zwrócono uwagi, że znalazło się tam trochę
ziemi. Ty także nie zwróciłeś (uwagi). I stąd efekt.
3. Głaskałeś kota koleżanki chorego na chorobę kociego udaru skóry.
4. Wersja ekstremalna - w toalecie nie było papieru. Ups, przepraszam.

:

Cheers...
Chyna
[ htpp://oejsis.prv.pl ]

zginął kotek

Cytat:Witam,
Dnia 23 stycznia (piątek) w Starosielcach (ul. skandynawska - Fińska)
zgubił
się 8-miesiączy kotek bury, w ciemne cętki i paski z białawą brodą, ma
ciemno żółte oczy. Reaguje na imię Rudi.
Osobę, która widziała podobnego kotka, znalazła go lub opiekuje sie nim
proszę o jakąkolwiek informację na temat Rudiego.

Proszę, pomóżcie odnaleźć kotka!
Magda F.



a Pieska nie chcesz....?

zadzwon jescze do radja jard, oni lubia tam takie pierdolowate tematy
poruszac. typu kotek wlazl na drzewo i ma pietra zeby zlec na ziemie.
Powiem ci tak, na h...j trzymac takiego darmozjada i jeszcze gnoja karmic,
zeby to chociaz jajka znosilo albo mozna bylo z niego wyskubac pierze, a to
nie dosc ze choroby roznosci i smierdzi to jeszcze trzeba karmic darmozjada
 nie dosc ze niewdzieczny to jak sie niajadl to se polazl w swiat. Jak
zglodnieje to wroci....moze....o ile go wilki.....

OJOJ zginal kotek.
Psy go wtrazolily na sniadanie. Nie umiesz upilnowac pupila to se kup rybki.

Ważna informacja dla właścicieli psów/kotów

Szanowni Państwo,

Fundacja HUSK direct z dniem 20 lipca 2005 roku uruchomiła system dotacyjny,
umożliwiający zwrot kosztów leczenia psów/kotów, cierpiących na choroby
nabyte lub z powodu urazów odniesionych w wypadkach.

Zapraszamy wszystkich do zapoznania się z informacjami dostępnymi na stronie
internetowej HUSK direct pod adresem www.husk.pl

Pragniemy zapewnić, iż fundacja nasza działa na zasadzie NON PROFIT co
oznacza, iż na jej działalności nie bogaci się żadna osoba fizyczna czy
prawna.

Fundacja nie prowadzi również działalności gospodarczej, a jej źródłem
utrzymania są granty i darowizny przekazane przez Sponsorów. Tych z Państwa,
którzy zechcą wesprzeć naszą działalność i tym samym przyczynić się do
uratowania życia kolejnego czworonoga, również zapraszamy na stronę
www.husk.pl.

Prosimy o nie traktowanie tego maila jako spamu i przekazanie informacji o
Fundacji, oraz oferowanych przez nią dotacjach do jak największej ilości
osób.

Zarząd Fundacji HUSK direct

Ważna informacja dla właścicieli psów/kotów


Cytat:Szanowni Państwo,

Fundacja HUSK direct z dniem 20 lipca 2005 roku uruchomiła system dotacyjny,
umożliwiający zwrot kosztów leczenia psów/kotów, cierpiących na choroby
nabyte lub z powodu urazów odniesionych w wypadkach.



A nie lepszym rozwiązaniem byłby system dotacyjny umożliwiający zwrot
kosztów leczenie ludzi, które zostały nabyte z powodu wypadków?

Pozdrawiam
        Andrzej

Ważna informacja dla właścicieli psów/kotów

Cytat:

| Szanowni Państwo,

| Fundacja HUSK direct z dniem 20 lipca 2005 roku uruchomiła system
dotacyjny,
| umożliwiający zwrot kosztów leczenia psów/kotów, cierpiących na choroby
| nabyte lub z powodu urazów odniesionych w wypadkach.

A nie lepszym rozwiązaniem byłby system dotacyjny umożliwiający zwrot
kosztów leczenie urazów, które zostały nabyte z powodu wypadków u ludzi?



Panie Andrzeju, taki system ma Pan i inni podobni człekokształtni,
wynalezony przez i dla dumnie zwanych homosapiens, tj. Towarzystwa
Ubezpieczeń, Kasa Chorych, Zus, Krus, Srus...

Pozdrawiam,
as

Pytanko a raczej prośba!

Cytat:

powróćmy jednak do tematu kociaka



Powróćmy. Ty chyba nie zdajesz sobie sprawy, jakim problemem jest
przewiezienie kota na taką odległość. Może nie znosi jazdy samochodem, może
ma chorobę lokomocyjną??? Czy oferujesz jakiś domek dla niego na czas
podróży, bo chyba nie chcesz, żeby co jakiś czas wskakiwał na głowę lub
kolana kierowcy. Droga jest długa, co z toaletą, jak wyobrażasz sobie
rozwiązanie tego problemu. Zastanów się, to wcale nie jest bagatelna sprawa.
A wiem coś o tym, gdyż w sezonie co sobota wożę swoje koty /dwa/ na
odległość niecałych stu kilometrów i jest to wcale niełatwe zadanie /zarówno
dla mnie, jak i dla kotów/.
Pozdrawiam
Gala

Pytanko a raczej prośba!

Cytat:Powróćmy. Ty chyba nie zdajesz sobie sprawy, jakim problemem jest
przewiezienie kota na taką odległość. Może nie znosi jazdy samochodem,
może
ma chorobę lokomocyjną??? Czy oferujesz jakiś domek dla niego na czas
podróży, bo chyba nie chcesz, żeby co jakiś czas wskakiwał na głowę lub
kolana kierowcy. Droga jest długa, co z toaletą, jak wyobrażasz sobie
rozwiązanie tego problemu. Zastanów się, to wcale nie jest bagatelna
sprawa.
A wiem coś o tym, gdyż w sezonie co sobota wożę swoje koty /dwa/ na
odległość niecałych stu kilometrów i jest to wcale niełatwe zadanie
/zarówno
dla mnie, jak i dla kotów/.
Pozdrawiam
Gala



Masz racje i dzięki za pytania na pewno spytam opiekunke kota jak to
wszystko ma przebiegać. Wiem że koty z innych adopcji szczęśliwie docierają
do swoich domów.

Pozdrawiam Paulina

Ptasia grypa - telewizja kłamie ...

Pozwólcie, że troche uspokoje, a może postraszę ...

Ptasia grypa jest (niemal) całkowicie nieszkodliwa dla ludzi.
Chyba ze ktoś jest wyjątkowym brudasem, je na surowo, itp.
Pare wypadków na planecie było.

Padnie też kot, który nieopatrznie nażre sie w śmietniku.
Zapewne wlasciciel pechowego kota tez zachoruje. Drobiazg.

Kolosalne zagrożenie podbliża się z zupełnie innej strony.
Ptasia grypa wyjątkowo szybko mutuje i lada dzien moze
pojawic sie szczep zdolny zarazac ludzi miedzy soba
(jeszcze go nie ma).

Wtedy bedzie to _nasza_ grypa, _przenoszona_ przez ptaki,
czyli tzw. epidemia miedzygatunkowa. Nic nie da najlepsza
metoda na klasyczne choroby zakaźne - izolacja chorych,
bo jak izolować ptaki? Szczepionki na horyzoncie tez nie
widać, choc być może chowają ją na ten moment ...

Trzeba bedzie wybić gromadę istot Aves (ptaki). Wokół
zarażonych miast pojawią się kordony, które niewiele pomogą.
20% populacji, która wykaże sie naturalna odpornoscia
i przezyje, da początek nowemu podgatunkowi Homo.
W ten sposób czlowiek poradzi sobie z ptasia grypa.

Z punktu widzenia systemu nie ma strachu - takie rzeczy
juz sie zdażały i są zwane wielkim wymieraniem.

pozdro

a moze spacerek regionalny?


Cytat:
przespacerowac sie np do lasu?



 A może do lasu w Iławie, cooo? Iława jest bardzo ładna.:P Kakrysa może
poświadczyć, prawda? A tak w ogóle to jadę do Iławy pilnować dobytku, psów i
kotów koleżanki, która wróciła z Maroka z jakąś straszną chorobą i idzie się
położyć do szpitala na badania. No i swojego psa muszę zabrać.
 Się już tym wszystkim trochę denerwuję.

urodzi w sprawie spacerku, to poproszę o wiadomość na maila...
Pozdrawiam,
amanita.

a moze spacerek regionalny?

Cytat: A może do lasu w Iławie, cooo? Iława jest bardzo ładna.:P Kakrysa może
poświadczyć, prawda? A tak w ogóle to jadę do Iławy pilnować dobytku, psów
i
kotów koleżanki, która wróciła z Maroka z jakąś straszną chorobą i idzie
się
położyć do szpitala na badania. No i swojego psa muszę zabrać.
 Się już tym wszystkim trochę denerwuję.

urodzi w sprawie spacerku, to poproszę o wiadomość na maila...
Pozdrawiam,



Oczywiscie, poswiadczam, piknie jest. Przy okazji chcialem sie pochwalic
stronka www.ilawa.wortal.org tylko, ze martwa jest z braku laku.
Amanito, jestes z Dobrego Miasta?
PS. Moze znam kolezanke powracajaca z Maroka :)

trudne pytanie dzieciece...


Cytat:Moja corka Gaia lat 2 i 7 mcy, znalazla wczoraj pod drzwiami ulotke
reklamowa pewnego superslklepu. Na pierwszym planie - duza fotografia
tzw"kurczaka z rozna "( w domysle "zdjac"). No i zadala nam oczywiste
pytanie _ co to ?!



zoska (2 lata 3 miesiace prawie) przechodzi obecnie przyspieszony kurs
poznawania zycia drapieznikow. codziennie oglada myszy i ptaki upolowane
przez nasze koty, niektore z nich zdychaja na naszych oczach, inne maja
wyjedzone wnetrznosci, jeszcze inne przerazliwie piszcza, dopoki z
wnetrza kepy krzakow nie rozlegnie sie zlowieszcze chrupanie. nie
oszczedzamy tego zosce i caly czas tlumaczymy jej, ze taki jest porzadek
swiata. koty sa po to, aby jadly myszy, zas myszy po to, aby sluzyc
kotom za pokarm. mowimy jej, ze niektorzy ludzie mysla, ze sa kotami,
ale nawet dziecko wie, czym rozni sie kot od czlowieka. jezeli kiedys
pojawi sie przed nami reklama czesciowo skremowanej kury, to bedziemy
dalej tlumaczyc, ze niektorzy ludzie dali sie oszukac i mysla, ze musza
jesc to co koty, aby byc silni i zdrowi. my wiemy, ze to nieprawda, ze
mozna byc silnym i zdrowym nie jedzac smierdzacego miesa, po ktorym ma
sie zatwardzenia, a na starosc wiele ciezkich chorob. i ze zosia dlatego
jest najzdrowszym i jednym z najlepiej rozwinietych dzieci na osiedlu w
swojej grupie wiekowej, ze rodzice nie zmuszaja jej do jedzenia miesa.

pe..........y

juÂż nie Âżale


Cytat:A poza tym -  nie ma jeszcze 100% diagnozy, może to być cóś innego
(hyh, lekarz coś dziś przebąkiwał o jakimś guzie...).
Spokojnie. Objawy z dnia na dzień się zmieniają, pozostają tylko
niezmienne zawroty głowy. Nawet jeśli to SM, to może już być bez
rzutów chorobowych do końca życia, ba, stwierdzono obecność
choroby podczas sekcji u osób, które nigdy nie miały objawów.
Pocieszające (!) może być to, że dziś w głosie lekarza słyszałem
pewną konsternację.
Chyba troszkę się zacięli i mają teraz ćwieka.



        Ile to już czasu bez jednoznacznej diagnozy? Swoją drogą
podziwiam - ja bym się chyba spakował i wyszedł ze szpitala, jakby mnie
tak męczyli tyle czasu... I z tym kotem i SM mi sprawa nie gra. Głupie
pytanie: toksoplazmozę wykluczyli na 100%? I nie pomylili probówek
(kumplowi w przychodni kiedyś zgubili mocz, od tej pory nie chodzi do
lekarza, czyba, że chcą świstek, a i to niechętnie)? Bo przenoszą ją
(pierwotniaki) właśnie koty i atakuje układ nerwowy (poczytaj więcej,
jak masz gdzie, ja opieram się na encyklopedii i pamięci)... Byłaby
jakaś logika... Ale ja lekarzem nie jestem. :-)

Trzym się i pozdrawiam.

Oceńcie...

Cytat:Jak Wam się podoba ta strona? (heh, czy w ogóle się podoba?)

http://omsite.prv.pl/test

Tak w skali 1-6...



przejrzyste itd., ale niewiele tego, a tak w ogole to o czym to bedzie????

Oto malutki wyciag z keyWords:
'zborze, mięso, linijki, akumulatory, igły, zdrowie, choroby, monitory,
koty, małpy, filmy, krzesła, USA, Polska, narty, zima, lato, jesień, wiosła,
wiosna, czcionki, fonty, wkłady...'

moze .... ''Fonty wkladaly mieso do linijki a krzesla, malpy i koty w USA i
w Polsce'' .... to tak sobie mysle, bo text jest zaszyfrowany...

no i 'zborze' to chyba 'samo zet', a moze chodzilo o cos innego....

pozdrawia:
10sa

Oceńcie...

Cytat:| Tak w skali 1-6...

przejrzyste itd., ale niewiele tego, a tak w ogole to o czym to bedzie????

Oto malutki wyciag z keyWords:
'zborze, mięso, linijki, akumulatory, igły, zdrowie, choroby, monitory,
koty, małpy, filmy, krzesła, USA, Polska, narty, zima, lato, jesień,
wiosła,
wiosna, czcionki, fonty, wkłady...'



Kejłordsy wpisywałem jak popadnie... Na razie chodziło mi tylko o grafikę.
Treść nie ma (póki co) znaczenia... Zresztą doskonale to widać
"wkajdw- wqlkas. Weksdjxzn eouaumnzmnx oikkralkkk xkjs.
Kalkjcchjad, kleiuubcnm, kjjksj sjaaaew aawea! Klotrea
jdakjvllrkottttttrteannxaj, kloiotew cvzxxwasd "

Pozdrówka

leukocytoza


Cytat: Leukocytoza rośnie w miarę podnoszenia się temperatury związanego z
chorobą, stanem
zapalnym.
elka-one



Racyja , racyja  :)))

Elu , tys zawsze pierwsza przy Peelu.
I scierasz mu kropli pot z czola.
Sanitariuszko wstap w me uszko;)

PeeL ma stan zapalny pęcherza ,
bo ciekał jak kot z pecherzem w noc Sylwestrową.

                   George  Dablew ;) Busz

Mój przyjaciel kot.

Pozdrawiam!
Kot ma na imię Mruczuś. Jest pełnoprawnym członkiem

Ciekaw jestem reakcji z Waszej strony.
Serdeczne pozdrowienia!
A.P

Mój przyjaciel kot.

Gdy tak siedzi u mnie na kolanach.
Europejczyk, całą mordką, że cha, cha.
Nie wiem nic, o jego ścieżkach, ani planach.
Mrucząc cicho, kołysankę jakąś gra.

Futro piękne, lśniące, grzbiet okrywa.
Po rodzicach ładny spadek, mówię Wam.
Nieraz patrząc myślę, że się naigrywa.
Oba oczka naraz puszcza, głowę dam.

Nagle wstaje, łapki swe wyprostowuje.
Robiąc z tego dobrze znany koci grzbiet.
Patrząc na mnie, pewnym krokiem się kieruje.
Do lodówki, bym mu wyjął z niej coś wnet.

Iść musiałem do doktora z moim kotem.
Rasa czysta europejska, wpisał mu.
Rozdarł biedak gdzieś na płocie swą kapotę.
Ten mu zeszył na okrętkę i był zdrów.

Zastanowił mnie ten wpis do karty chorób.
Europejski - jak światowo brzmi ten ton.
A ja co ? Doktora chciałem się zapytać ?
Od małego ze mną mieszka przecież on

W język zaraz ugryźć się musiałem.
Oczko puścił do mnie mój kochany kot.
Teraz to już całkiem zbaraniałem.
On jest czarny, doktor więc popełnił błąd?

Jak najszybciej więc wyszliśmy na ulicę.
Doktor prawdę wpisał, czy też mylił się?
Długo bym się jeszcze zastanawiał.
Całe szczęście, w końcu kot obudził mnie.

Andrzej.

letni sonet abstrakcyjny


::|  Marco fechmistrz
:|  sonetu,
:|  słowem się bawi,
:|  gwiazdki rysuje
:|  rymuje tak ślicznie,
:|  w końcu wykończy
:|  mnie erotycznie.
:
:Bo z tymi sonetami to trzeba ostrożnie:
:wers (góra dwa) na dobę
:bo inaczej zazwyczaj się wyciąga nożnie
:(albo wpada w chorobę)
:Jak był kiedyś taki jeden
:amator użycia
:to z rozkoszy pokicał
:i do teraz kica
:bo te Marcowe księżyca
:pierwsze, drugie kwadry
:mocniejsze od Viagry
::
:Ach sonet marcowy,
:czyste odloty,
:zapach jaśminu,
:prezerwatywy
:i rude koty.
:
a najgrozniejsze rzecz jasna sa koty
czy widzialas kiedys, jak taki sie przeciaga?
najpierw, ustawi sie w sloncu, by futerko mienilo sie zlotem
pozniej, jakby ktos pod futerkiem sznurkami go zwiazal
napina wszystkie miesnie i jeszcze otwiera pyszczek
a pyszczku tak kuszacy, rozowy jezyczek....

t.

Iks i Basia

Cytat:Kot Behemot:
| Miło mi przywitać i pozdrowić sympatyków pl.hum.poezja. Nazywam się Kot
| Behemot, mam nadzieje, że mnie polubicie :-)

   Wzajemnie.

| Iks wskoczył, wspiął się, wszedł...
| Poręcz przywitała go chłodnym dotykiem.
[...]

   Tyle treści.... Mogłbyś z tego zrobić wiersz. Na razie to tylko
podbarwione opowiadanie.



Treść stanowi istotę każdej wypowiedzi, co widzisz złego w treści?
Chcę pisać wiersze, a nie aforyzmy, hasła, graffiti.
A co do formy, cóż, pisanie ód, sonetów, pieśni mam już za sobą.
Cieszę się, że zaintrygowało cię na tyle, aby wyrazić o nim swoją opinię.
(Przepraszam za ten niechciany rym, choroba zawodowa :-)
Mrrrrrrrrrrrrrrrrrrr)

Kot Behemot

Problem jezykowy

W.Kotwica:

Cytat:Niezbyt sobie mogę przypomnieć, gdzie, ale na pewno Kippling, *ten*
Kippling opisywał, jak to siedząc pod drzewem i powtarzając dowolne
słowo,choćby i własne imię, byle odpowiednio długo, przestawał
rozumieć, co właściwie to słowo znaczy. Spróbuj sama, to rzeczywiście
niesamowite doświadczenie. Nie musi być koniecznie Hare Krishna... ;-)



Już to kiedyś ćwiczyłam z nudów, w czasie choroby. Ale nie wiedziałam,
że to Kipling pierwszy wymyślił. ;-) Dziękuję, że mnie oświeciłeś,
myślałam, że rozwiązania trzeba szukać w utworach Kiplinga, nawet już
sobie przypomniałam dwie bajeczki: o słoniku i kocie. :-)

Cytat:

Przy zastanawianiu się nad poprawnością mamy odwrotnie - wiadomo, co

dziwacznie zmienione słowa mi się zdarza skrobnąć.



Nie zauważyłam. :-) Ja z kolei, połykam wyrazy.

Ela

O eutanazji, braku wiedzy i podejmowaniu decyzji...

Lekarz podejmujacy sie tego gestu litosci naraza sie na wieloletnie
Cytat:wiezienie - za chwile "slabosci" traci wszystko - kariere, rodzine i wolnosc
(takie kontrowersyjne fakty sa znane nie od dzis).



No chyba to ryzyko nie jest takie wielkie, skoro kazdy lek moze
przyniesc ulge, jak i dzialanie uboczne. To jest chyba tylko kwestia
dawki terapeutycznej. Poza stronami zainteresowanymi nie do wykrycia.
Sa leki o ktorych wiadomo, ze zwiekszenie dawki wywola zgon u pacjenta
i na tym poziomie odbywa sie procedura.

Cytat:


 Otóz OBOWIAZKIEM kazdego
Cytat:weterynarza jest NATYCHMIASTOWE uspienie chorego osobnika ZE WZGLEDÓW
HUMANITARNYCH.



Gdzie takie prawo obowiazuje ? Na Ksiezycu czy na Marsie ?
Ja swojego psa lecze. A taki obowiazek niech weterynarz zachowa dla
swojego psa, a od mojego mu wara.

Czyli krótko mówiac, jezeli zakazony zostanie pies nalezy

Cytat:okazac mu litosc i skrócic cierpienia



Leczyc, leczyc, leczyc .

a czlowieka przywiazuje sie do lózka

Cytat:(ze wzgledu na zaburzenia centralnego ukladu nerwowego i okazywanie agresji
z tego tytulu) i NAKAZUJE konac w meczarniach (powtarzam z cala
stanowczoscia - choroba ta jest w 100 przypadkach na 100 smiertelna).



Ktora choroba ? Wscieklizna ?
Ostatnio mnie ugryzl dziki kot, gleboko do krwi.

I co

Cytat:ty na to panie "dobre serce"?



A tyle ze Pani nie ma dobrego serca ;-(

uwaga na kiełbasę !!!!

Cytat:i wiemy już wszystko. Uwaga na kiełbasę, ponieważ  u osób spożywających
kiełbasę ciało kształtuje się na kształt walca.



interesujace!!! jak do tej pory walca nie przypominam :-)

Cytat:Ponadto okazuje się, że szczepienia na grypę nie są już konieczne -
wystarczy jedynie nie jeść świnek, a wraz z nimi tychże wirusów.



bzdury.
Grype u ludzi wywoluja specyficzne wirusy grypy atakujace
tylko czlowieka! jesli nawet swinia jest chora na grype jest
to "swinska" grypa a nie ludzka, tak jak swinia nie zarazi sie
od czlowieka to po pierwsze, po drugie
zeby wirus grypy wywolal chorobe musi pojawic sie w srodowisku
dla niego korzystnym, w wypadku grypy w drogach oddechowych
i jesli sie go np. zje to na grype sie nie zachoruje, ale jesli sie
go wprowadzi wdychajac wtedy choroba wystapi.
wiec jesli uslyszysz od weterynarza, ze kot ma grype
nie wyprowadzaj kota albo siebie z domu :-))
iwon(k)a

uwaga na kiełbasę !!!!

Cytat:


Cytat:| i wiemy już wszystko. Uwaga na kiełbasę, ponieważ  u osób spożywających
| kiełbasę ciało kształtuje się na kształt walca.

interesujace!!! jak do tej pory walca nie przypominam :-)

| Ponadto okazuje się, że szczepienia na grypę nie są już konieczne -
| wystarczy jedynie nie jeść świnek, a wraz z nimi tychże wirusów.

bzdury.
Grype u ludzi wywoluja specyficzne wirusy grypy atakujace
tylko czlowieka! jesli nawet swinia jest chora na grype jest
to "swinska" grypa a nie ludzka, tak jak swinia nie zarazi sie
od czlowieka to po pierwsze, po drugie
zeby wirus grypy wywolal chorobe musi pojawic sie w srodowisku
dla niego korzystnym, w wypadku grypy w drogach oddechowych
i jesli sie go np. zje to na grype sie nie zachoruje, ale jesli sie
go wprowadzi wdychajac wtedy choroba wystapi.
wiec jesli uslyszysz od weterynarza, ze kot ma grype
nie wyprowadzaj kota albo siebie z domu :-))
iwon(k)a



A najgorsze  to są choroby którymi mozemy zarazic się od swiń droga płciową :))

Cytat:


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

DS 1820

Cytat:No na przykład Verox nie używa OE. Ja też do newsów nie, zresztą.

źródło. Dowiesz się, co to za wirus. ;-))))



Hamster - aaa... czyli Verox męczy biedne chomiki.
Zwierzątka są traktowane przez program antywirusowy jako wirusy!!!
Teraz już rozumię.... ale to kwalifikuje się do przekazania
Organizacji Ochrony Praw Zwierząt :-)
A tak prawdę powiedziawszy to większość użytkowników
patrząc na taki post pomyśli sobie, że komputer kolegi
Veroxa wygląda jak zawszawiony kot a on sam jako
dyletant nie ma o tym pojącia więc lepiej przy korespondencji
go unikać bo można dostać jakiejś niemiłej choroby.
Pomyślałeś o tym Verox?!!! Jak Cię widzą tak Cię piszą!
Jak do tej pory to niemal wyłącznie Twoje posty na różnych listach
dyskusyjnych są oznaczone taką sygnaturką. Nie powiesz chyba,
że jesteś jedynym użytkownikiem Hamstera na listach?

pozdrawiam

PMW

Życzenia urodzinowe...


in message

Cytat:życzenia
urodzinowe powinny być pobożnymi życzeniami dla życzeniobiorcy, a
nie
marzeniami życzeniodawcy. O.



Na taką możliwość nie wpadłem :-))))

Cytat:z Kotą, która dziś jest Napralkowa.



I co? Tak sobie siedzi i testuje skłonności do choroby lokomocyjnej?

J.

Piętnuję choroby i niedostateczny rozwój weterynarii

Psotka (mój kot) ma taki straszny wrzód na mordce. Może (oby!) to tylko
wrzód, który sobie przejdzie po antybiotykach. A może nowotwór, który
jest nieuleczalny. Na razie nie wiadomo, trzeba czekać. A biedna kotka
nie może nic jeść ani nawet pić, poję ją strzykawką (woda, mleko dla
zwierzaczków). Piętnuję jak cholera, że stworzonko cierpi, a ja tak
niewiele mogę dla niej zrobić...

Piętnuję choroby i niedostateczny rozwój weterynarii


Cytat:

Psotka (mój kot) ma taki straszny wrzód na mordce.



Współczuję. Miałem suczkę, której też się coś takiego zrobiło. Niestety,
albo choroba była za silna, albo weterynarz do niczego. Zresztą, to
chyba nie był weterynarz, tylko rzeźnik - ponieważ podejrzewał źródła
zakażenia w kamieniu nazębnym, postanowił usunąć mojej Pikoli wszystkie
zęby. Bez znieczulenia. Trzymałem ją podczas zabiegu i płakałem. Nie
pomogło.

Nie chcę Cię dołować, ale zwróć szczególną uwagę na lekarza opiekującego
się zwierzakiem.

Pozdrawiam smutno
Lupus

Piętnuję choroby i niedostateczny rozwój weterynarii

Cytat:

| Witajcie :-)
| Serdecznie dziękuję za wyrazy sympatii wyrażone publicznie i na priva
| :-) Dziś pani weterynarz podsunęła mi taką jakąś fajną puszkę z
| pasztetem dla zwierzaczków, który ma przyjemną półpłynną konsystencję i
| można nim karmić czworonoga ze strzykawki. I Psotka wreszcie coś
| konkretnego zjadła, coś ma w brzuszku, wygląda ciut lepiej, a ja się
| cieszę jak diabli :-))) że kot mi nie padnie z głodu (już myślałem o
| odwiezieniu jej do szpitala weterynaryjnego pod kroplówkę). Oby tak
| dalej :-)

ufffff, juz mi nieco lzej na sercu.
nadal trzymamy kciuki i lapy i ogony za psoteczkowe zdrowie.
pisz co sie dzieje



Jeszcze raz - tym razem indywidualnie - dziękuję Tobie, Skrzaciku, Twemu
mężowi i Twoim futrzaczkom za życzenia zdrowia dla Psotki :-)) Widać, że
jak ma coś w brzuszku, to jest jej lepiej. Niedługo znów pora karmienia,
potem czesanie (choroba czy nie, trzeba wyglądać schludnie, prawdaż? ;-)
), potem tabletka antybiotyku, potem dezynfekcja ran ciętych, szarpanych
i innych ;-))) Nie, śmieję się, Psotka prawie nie gryzie.

Przy okazji patent, nie wiem, czy znany, ale ja się z tym zetknąłem
pierwszy raz w życiu: żeby sierściak siedział w miarę spokojnie,
bierzemy kilka klamerek do wieszania prania i łapiemy nimi taki porządny
fałd skórny na kocim grzbiecie. Instynkt każe wtedy kotu siedzieć
spokojnie (bo to tak, jak kocia mama przenosi swoje dzieci - łapiąc je
właśnie za skórę na karku), a my wtedy możemy próbować dać kotu pigułkę.

snieg i zajaca

No więc sobie popietnuję:
-śnieg - za to że pada i to coraz wiekszy
-zająca - no bo skąd do *#&%$&*# zając? Ja rozumiem
baranek, kurczaczek, ale zając?

A skoro mi tak dobrze idzie to jeszcze przy okazji:
-korki na drogach - bo sie wolno jedzie
-święta - bo mnie wkurzają, wszysy latają jak kot
z pęcherzem i próbują być mili, że się rzygać chce.
I jeszcze obowiązkowe spotkanie z rodziną.
-drogi - bo dziurawe
-rząd - bo gówno robi
-policję - za to samo
-śedziów - za "niska szkodliwość"
-prawo, za to że chroni przesteców
-dokumentacje - bo trzeba ją pisać
-pieniądze - wiadomo za co
-skleroze - za męczenie nóg
-beznynę - bo droga
-świstaka - za sreberka
-choroby - za złe samopoczucie
-pryszczyce - za świnie
-BSA - za krowy
-głód - za ssanie
-języki - za trudności w porozumieniu
-podatki - za wysokość
-niewyspanie - bo jest
-punkty karne - za to, że je mam
-ceny - za wysokość
-ubezpieczenia - za ceny i jakość
-świat - za poj*nie
-cywilazję - skomplikowanie życia
-mamuty - za wyginiecie
-wiatr - za wianie w oczy
-obyczaje - za utrudnienia

To chyba by było na tyle.
Jak sobie coś przypomnę to dopiszę.

Ze świątecznym pozdrowieniem

dużo wazelinki - USTKA

Cytat:
| Piętnolina dla Ciebie za zasyfianie morza i plaży swoim śmierdżacym,
| srającym i lejącym gdzie popadnie kundlem.

To wcale nie zaśmieca morza.
Rybki też robią kupy i to prosto do wody.



Niestety, rację ma twój przedpiszca. Ryby nie roznoszą toksokarozy i innych
chorób pasożytniczych, a psy (i koty) tak. W Polsce, w zależności od miasta,
nawet ponad 60% psów jest nosicielami toksokarozy.
Bawiące się w piasku dzieci zarażają się i ciężko chorują, a rozpoznanie i
leczenie jest bardzo trudne. Przemyśl to i nie zabieraj więcej psa nad wodę.

Cytat:Mi osobiście wcale to nie przeszkadza i bardzo lubię plażować z psiakiem,
który jest po prostu szczęśliwy, kiedy się moczy i skacze przez fale.



NIe wątpię, ale człowiek trochę jest ważniejszy od psa.

piesek.........


: Tymczasem podręcznik o chorobach odzwierzęcych zawiera kilkaset stron, a
: większość tych chorób albo nie jest diagnozowana wcale, albo za póżno.
:
: Jeśli Pan już wspomniał kota, to rzeczywiście oocysty toxoplazmozy są
: wszechobecne, a niebezpieczna jest infekcja u ciężarnej kobiety, która
: wcześniej nie przeszła zakażenia. Tym argumentem weterynarze uspokajają
: ludzi kierując się własnym interesem.
:
: Przeciwciała przeciwko tej chorobie stwierdzono tylko u 17 - 23 % ludzi w
: wieku 1 - 50 lat.
: Częstość pierwotnej infekcji u noworodków, lub w okresie ciąży wynosi 7,4 -
: 8,0 %.
:
: Ciężka forma choroby powoduje wodogłowie, zapalenie siatkówki i naczyniówki
: oka, zwapnienia w mózgu ( dotyczy noworodków  ! ).
: Połowa wszystkich anomalii w zakresie narządu wzroku u noworodków jest
: spowodowana przez toxoplazmozę.
:
: Proszę czytać uważnie gazety ( Pan to na pewno robi ) i zwrócić uwagę, jak
: często zrozpaczeni rodzice odwołują się do sumienia innych z prośbą o
: wsparcie finansowe na ciężką operację oczu u małych dzieci.

Sorki, ale co to wszystko ma wspólnego ze szczekaniem psa pod nieobecność
właściciela?
----
Pozdrawiam
Maja

Demon ... nie tylko ruchu (OT)


Cytat:Kiedy Mojżesz prowadził przez pustynię swój Lud, to prowadził Go tak długo,
aby wymarli Ci, którzy pamiętali
egipską niewolę !!!



Czy musimy zaczekac, az Ty raczysz wymrzec???

Od pol roku nie widzialem na tej grupie _ani_jednego_ Twojego posta, ktory by byl poprawny
merytorycznie i dotyczyl kolei sensu stricte. Twoja bezczelnosc przypomina nawroty jakiejs
choroby. To dopiero jest smutne.

Lepiej zeby do Ciebie dotarlo, ze Twoja paranoja niewielu tu obchodzi, a ustawiczne czep
ialstwo do pogladow ludzi z pmt (bo oczywiscie podyskutowac logicznie o kolei nie potraf
isz) wywoluje torsje. Prymitywne odwracanie kota ogonem w stosunku do czegokolwiek, co s
kierowane jest w Twoja strone swiadczy o tym, ze wszystko co zarzucasz innym wydaje sie
byc Twoim udzialem. Z tej grupy najbardziej Ty wygladasz na pozbawionego mozliwosci norm
alnego myslenia. Naprawiaj swoje dzieci w szkole (wspolczuje im zreszta), nie nas. Albo
zacznij pisac na temat i o kolei.

EOT

tg

Prośba

Cytat:

Czy ktoś mógłby podać mi gdzie mogę znaleźć informację o chorobach
zwalaniających z wojska. A tak w ogóle to chodzi mi między innymi o
alergię.



ja mam na pylki drzew, krzewow i traw oraz na psa i kota. No i "D"
murowane... (mam)
Jak mnie kot podrapal wczoraj to bable kilka godzin...

Cytat:Z góry dziękuję

Tom



Pozdrawiam...

Prośba

Ja miłaem alergie na pyłki drzew i trwa, kurz, silne zapachy i........
poligon na Skubiance wyleczył mnie ! Na prawdę!
Cytat:

| Czy ktoś mógłby podać mi gdzie mogę znaleźć informację o chorobach
| zwalaniających z wojska. A tak w ogóle to chodzi mi między innymi o
| alergię.

ja mam na pylki drzew, krzewow i traw oraz na psa i kota. No i "D"
murowane... (mam)
Jak mnie kot podrapal wczoraj to bable kilka godzin...

| Z góry dziękuję

| Tom

Pozdrawiam...


Studium EE

Użytkownik Pawel

Cytat:Dwa lata temu radiesteta (nazwiska nie zdradze ale byl to tzw. "uznany
autorytet") stwierdzil u mnie, jak powiedzial "szczegolne wlasciwosci",
ktore rzekomo posiadam w co najmniej takim stopniu, jakie ma on i
zapraszal
mnie do wspolpracy, z czego nie skorzystalem. Teraz chcialbym to w jakis
sposob sprawdzic. Nie mam potrzeby byc jakims "niezwyklym" czlowiekiem czy
innym cudakiem, ale jezeli jest tak, jak on powiedzial i mozna by to
rozwinac i wykorzystac - to czemu nie? To wszystko.



Wpadles jak sliwka w kompot, albo jak mysz w lapy kota. Kazdy kto reaguje na
jakiekolwiek bioprady, czy tez odbiera promieniowanie radiestezyjne - jest
czlowiekiem bardzo slabym psychicznie. Jestes bardziej od innych narazony na
reumatyzm, lamanie w kosciach, choroby wszelkiego rodzaju itp itd. Jestes
tez bardziej od innych podatny na wszelkie sugestie i hipnoze. Dajesz sie
latwo sterowac i manipulowac przez innych. Nalezy ubolewac a nie cieszyc sie
z posiadania tej cechy.

Cytat:Pawel



Ardzuna Petric

Studium EE

Chorobe Alzheimera powoduje odkladanie sie amyloidu w tkance nerwowej
mozgu, a nie zajmowanie sie radiestezja. Pytanie: Teraz juz wiem, ze
potrafisz rozpoznawac choroby na odleglosc, ale czy umiesz takze je
leczyc? Co prawda ja nie narzekam na dolegliwosci przez Ciebie
wymienione, lecz moj dziadek bardzo cierpi. Moge przeslac jego zdjecie
(w plenerze ? RTG ?), co podobno ulatwia leczenie. Bardzo prosze o
pozytywne rozpatrzenie mojej prosby.
P.S.
Tak mnie rozgryzles ? Na podstawie kilku postow, zainteresowan ?
Analityczny umysl. Szkoda, ze nie wyszlo, ale proboj dalej.
Pawel
---------------

Cytat:Wpadles jak sliwka w kompot, albo jak mysz w lapy kota. Kazdy kto
reaguje na
jakiekolwiek bioprady, czy tez odbiera promieniowanie radiestezyjne -
jest
czlowiekiem bardzo slabym psychicznie. Jestes bardziej od innych
narazony na
reumatyzm, lamanie w kosciach, choroby wszelkiego rodzaju itp itd.
Jestes
tez bardziej od innych podatny na wszelkie sugestie i hipnoze. Dajesz
sie
latwo sterowac i manipulowac przez innych. Nalezy ubolewac a nie
cieszyc sie
z posiadania tej cechy.
Ardzuna Petric



Jeszcze raz temat kotów...


Cytat:Przepisy te zakazują dokarmiania dzikich zwierząt na terenie osiedli
ludzkich :)



Poproszę o konkretny przepis.

Cytat:well... lakier samochodu



Nie rozbawiaj mnie proszę.

Cytat:nosówk au psów (nierzadko
rasowych, będących pewnym majątkiem swego właściciela)



Takim majątkiem, że nie są w stanie zaszczepić swoich pupilków przed tą
chorobą?
Poza tym zmartwię Cię - pies nie jest w stanie zarazić się od chorego kota.
Z tej prostej przyczyny, że koty nie chorują na_psią_nosówkę.

Ostrzegam przed wizyta u weterynarza na Matejki (Gdansk Wrzeszcz)

Piszesz totalne bzdury, dwie sprawy, pierwsza : wszystkie koty nalezy
natychmiast wytruc, wystrzelac, unicestwic, te srajace i szczajacy
obszczymury niszczace samochody nalezy natychmiast zlikwidowac, druga
sprawa: weterynarz z Matejki wyleczyl (zoperowal ) mi psa z bardzo powaznej
choroby i zrobil to 2 razy taniej niz inni "specjalisci" z bozej laski jak
ten np. polecany z ze Slupska, tak ze zanim napiszesz takie bzdury to sie
zastanów, ciemniaku!!!

Ostrzegam przed wizyta u weterynarza na Matejki (Gdansk Wrzeszcz)

Jak widac od czasu do czasu trafia sie jakis "glupi mądrala" z debilną
ksywą. Z definicji zna się na death'ie, ale "baranom" weterynarza
polecam. Jak na każdej grupie znajdzie się takowy. A co do wet'a z
Matejki tez nie mam o nim najlepszego zdania - "rzeźnik" (bez szczegołów") .

Pozdrawiam Wszystkich normalnych grupowiczów
Greg

Cytat:
Piszesz totalne bzdury, dwie sprawy, pierwsza : wszystkie koty nalezy
natychmiast wytruc, wystrzelac, unicestwic, te srajace i szczajacy
obszczymury niszczace samochody nalezy natychmiast zlikwidowac, druga
sprawa: weterynarz z Matejki wyleczyl (zoperowal ) mi psa z bardzo powaznej
choroby i zrobil to 2 razy taniej niz inni "specjalisci" z bozej laski jak
ten np. polecany z ze Slupska, tak ze zanim napiszesz takie bzdury to sie
zastanów, ciemniaku!!!



Ostrzegam przed wizyta u weterynarza na Matejki (Gdansk Wrzeszcz)

Cytat:
Piszesz totalne bzdury, dwie sprawy, pierwsza : wszystkie koty nalezy
natychmiast wytruc, wystrzelac, unicestwic, te srajace i szczajacy
obszczymury niszczace samochody nalezy natychmiast zlikwidowac, druga
sprawa: weterynarz z Matejki wyleczyl (zoperowal ) mi psa z bardzo
powaznej choroby i zrobil to 2 razy taniej niz inni "specjalisci" z
bozej laski jak ten np. polecany z ze Slupska, tak ze zanim napiszesz
takie bzdury to sie zastanów, ciemniaku!!!



PLONK YntelYgencie!!!
zenada, ze teraz nawet ludziom z brakami w niektorych organach daja dostep
do netu....

Choroba Szalonych Krów - juz w Posce!!!

"... na Kaszubach zanotowano wzrost umieralnosci bydla z objawami jakie daje
BSE. Rownolegle niepokojace objawy poczely nekac rowniez drob, koty domowe i
mezczyzn w wieku 56-58 lat z wyksztalceniem wyzszym prawniczym. Choroba
rozprzestrzenia sie w zastraszajacym tempie. Specjalisci przewiduja, iz
epidemia moze rozszerzyc sie juz tej niedzieli poprzez wspolne swietowanie
pierwszego dnia tygodnia w parafiach ... "

    Post na ktory odpowiadam nierozerwalnie kojarzy mi sie z akcja, ktora
kiedys pewien zmyslny redaktorek postawil na nogi polowe Stanow
Zjednoczonych.

  Podejrzenie o Dalmor czy kolejna akcje ekologiczna jest sluszne

Pozdrawiam

Michal Kowalik

Warszawskie szczurki

Cytat:Widzialem dzisiaj w Al. Niepodleglosci jak wracal pewnie z jakiegos baru
do
domu na kolacje.

Z gracja i wygietym dumnie grzbiecikiem dreptal sobie po chodniku po czym
dal nura w jakas szpare w plocie.

O ile taki nie konsumuje moich krakersow



no, moje dzielne chłopaki zżerają wszystkie porzucone krakersy ;-)

Sigurd & cztery udomowione szczury

PS. Tak poważnie, to dzikie szczury lepiej obchodzić z daleka - żyjące na
nich insekty przenoszą mase dośc paskudnych chorób. Sam szczur groźny nie
jest, o ile ktoś go nie przyprze do muru - wtedy lepiej uważać. A w walce ze
średnio wykwalifikowanym kotem - stawiałbym na szczura...

*** (jesienią)

*** (jesienią)

jesienią niech przenosiny tu gdzie teraz mieszkamy
ulica omywa domy szurem burem tramwajów
raźnym tiditem klaksonów każe pomyśleć o dzieciach
myślimy chociaż kot nadal nie chce się posunąć

jesienią może śmierć króla transmitowana w tv
zasłonka z krepiny na lustro naleśnik z wilczą jagodą
podróż niedługim pociągiem na nieodległe bagna

tam zamiast rozmowy sny konwersujące
odpowiedzi tkane z pajęczyny pytań

tutaj co można chodzić koło ciebie
dożywając twych lat w zdrowiu i chorobie

*** (jesienią)

Cytat:
*** (jesienią)

jesienią niech przenosiny tu gdzie teraz mieszkamy
ulica omywa domy szurem burem tramwajów
raźnym tiditem klaksonów każe pomyśleć o dzieciach
myślimy chociaż kot nadal nie chce się posunąć

jesienią może śmierć króla transmitowana w tv
zasłonka z krepiny na lustro naleśnik z wilczą jagodą
podróż niedługim pociągiem na nieodległe bagna

tam zamiast rozmowy sny konwersujące
odpowiedzi tkane z pajęczyny pytań

tutaj co można chodzić koło ciebie
dożywając twych lat w zdrowiu i chorobie



Gdybym był podejrzliwy, mógłbym pomyśleć: Jerzy. Ale nie jestem,
prawda? A Ty jesteś zupełnie nowym i nieopierzonym poetą, który
gościnnie wystąpił (i wystąpi jeszcze nie raz na php-ie - mam
nadzieję). Pierwsza zwrotka sprawiła że zrobiłem się czujny :)

Gratuluję świetnego wiersza :)

w.

*** (jesienią)

Cytat:*** (jesienią)

jesienią niech przenosiny tu gdzie teraz mieszkamy
ulica omywa domy szurem burem tramwajów
raźnym tiditem klaksonów każe pomyśleć o dzieciach
myślimy chociaż kot nadal nie chce się posunąć
(...)
tutaj co można chodzić koło ciebie
dożywając twych lat w zdrowiu i chorobie



A mi się ten wiersz nie podoba. Nie powiem, zatrzymuje, ale żeby piać z
zachwytu, to raczej nie.
Taki jakiś efekciarski jest ten wiersz, przeładowany. Nie zarzucam mu, że go
nie rozumiem, na cholerę mi rozumienie.
Ten wiersz jednak, nie jest w stanie wzbudzić we mnie żadnych emocji, odczuć
refleksji.
Jest jak piękne opakowanie, warto się nad nim pochylić i podziwiać
kunsztowną ornamentykę, jedwabistość wstążki itp.
Cóż z tego - kiedy opakowanie puste.
No prawie, zostają dwa ostatnie wersy.

pozdrawiam
p

*** (jesienią)


Cytat:*** (jesienią)

jesienią niech przenosiny tu gdzie teraz mieszkamy
ulica omywa domy szurem burem tramwajów
raźnym tiditem klaksonów każe pomyśleć o dzieciach
myślimy chociaż kot nadal nie chce się posunąć

jesienią może śmierć króla transmitowana w tv
zasłonka z krepiny na lustro naleśnik z wilczą jagodą
podróż niedługim pociągiem na nieodległe bagna

tam zamiast rozmowy sny konwersujące
odpowiedzi tkane z pajęczyny pytań

tutaj co można chodzić koło ciebie
dożywając twych lat w zdrowiu i chorobie



'zapach alienacji'
dla mnie takie skojarzenie wypływa z tego melancholijnego tekstu

a.

monolog w masce

walentynkowo-karnawałowo (ze szczególną dedykacją dla Anny pa,pa i mojego
męża):

monolog w masce

maskarada na placu San Marco
maska uwodzi maskę
uśmiechy złote srebrne
sztuczne amarantowe

nad podnieconym tłumem
fruwa duch Casanovy
rzeźbione konie patrzą
spłoszone koty czmychnęły

słyszysz? słyszysz co mówię?
widzisz jak ludzie sztukę wabienia
uprawiają? widzisz jak udają?

aksamitne pantofle płaszcze
szaleńczo rozwiane
odwieczna commedia dell'arte
praw zachowania gatunku

o tam! aktor nie-aktor
roztacza pawi ogon
maski na wąskich mostach
a dołem suną gondole

słuchasz? słuchasz kochanku?
miłość wiruje Wenecją
dziś tańczmy tarantellę!

-

e.

przypis (niestety): tarantella jest ludowym wloskim tancem, bardzo zywym, w
takt na 3/4 lub 6/8 (tez 12/8 i 3/8). nazwa wywodzi sie od choroby, ktora
zwie sie "tarantyzmem" i ktora leczono tancem wlasnie. taniec wywodzi sie z
poludniowych Wloch, z Apulii, najgoretszego regionu Wloch. w gorace dni
nagle ktos wyskakiwal jak oparzony i skakal w kolko - zostal ukaszony przez
pajaka - tarantule (apulijska, 3 do 4 cm: lycosa tarentula), ktorego
ukaszenie nie jest niebezpieczne, ale bardzo bolesne. ponoc. nie zaznalam.
ale ukaszenie milosne tez takie moze byc ;).

W Polsce nie ma ptasiej grypy, ani żadnego zagrożenia....

Witam,

Cytat:Na fajn, ale czego byscie chcieli? Zeby strazacy/straznicy
przyjezdzali do kazdego zdechlego ptaka?



Może...
Jeśli zgłaszam do nich to chiałbym by przyjechał patrol ekologiczny (jest
taki w SM) i chociaż zabezpieczył ptaka do dalszego badania..

z powodu jakiejś choroby.
Jeśli nie będzie to ptasia grypa - to super.

Cytat:Przeciez codziennie koncza
zycie dziesiatki tysiecy ptakow.



W skali miasta? -:)

Cytat: Gdyby to nie bylo na balkonie, to po
5 minutach golabkiem zajelyby sie koty i problem by sie rozwiazal 8-)



U mnie na podwórku koty żyją w niezłej komitywie z gołębiami. :)
Co nie znaczy, że nie masz w pewnym sensie racji.
Matka natura jakoś sobie poradzi, no nie?

W Polsce nie ma ptasiej grypy, ani żadnego zagrożenia....


Cytat:Na fajn, ale czego byscie chcieli? Zeby strazacy/straznicy
przyjezdzali do kazdego zdechlego ptaka? Przeciez codziennie koncza
zycie dziesiatki tysiecy ptakow. Gdyby to nie bylo na balkonie, to po
5 minutach golabkiem zajelyby sie koty i problem by sie rozwiazal 8-)



W tym problem, ze istnieje zawsze jakies ryzyko. Oczywiscie, nie ma co
siac paniki, ale mysle, ze warto sie przejac mozliwoscia zarazenia
choroba, przy ktorej ryzyko 'kopniecia w kalendarz' wynosi 50-60%. Tym
bardziej, ze chorobe te wykryto juz u naszych sasiadow. I w Rosji, i w
Niemczech. Wiec nie zdziwilbym sie, gdyby nagle pojawila sie i u nas.

Wiem tez, ze na poczatku kazdy bedzie mial to w dupie, myslal, ze jego
to nie dotyczy i bagatelizowal cala sprawe. Podobnie jak ze zwyczajna
grype. Ludzie chorzy przychodza nieraz do pracy, 'bo trzeba cos
skonczyc' i nie potrafia zrozumiec, ze w ten sposob robia wszystkim
niedzwiedzia przysluge, bo zarazaja wszystkich wokol i narazaja ich na
nieprzyjemnosci.

..:: fabio

Ważna informacja dla właścicieli psów/kotów

Cytat:

Fundacja HUSK direct z dniem 20 lipca 2005 roku uruchomiła system dotacyjny,
umożliwiający zwrot kosztów leczenia psów/kotów, cierpiących na choroby
nabyte lub z powodu urazów odniesionych w wypadkach.



ciach

1. NTG
2. A czemu powyższa fundacja nie kieruje się wartościami wyższymi i nie będzie
wspomagała finanosowo leczenia Polaków?

PKS

Ważna informacja dla właścicieli psów/kotów

27 Jul 2005 14:03:36 +0200, HUSK

Cytat:Szanowni Państwo,

Fundacja HUSK direct z dniem 20 lipca 2005 roku uruchomiła system dotacyjny,
umożliwiający zwrot kosztów leczenia psów/kotów, cierpiących na choroby
nabyte lub z powodu urazów odniesionych w wypadkach.



[...]

A mnie są potrzebne adresy hodowli psów huski, ktore zostały okradzione ze
szczeniaków !!!

'przedluz zycie - nie rozmnazaj', akcja sterylizacji zwierzat.

Cytat:

| Sentex potrafi atakowac osoby, a nie zbijać argumenty. I tutaj nie ma
miejsca
| na żadną dyskusję.
| Jedyny sprawiedliwy.
| Hobbysta...

Bo nie zgadzam się Twoimi argumentami, ale nie znoszę zwykłego chamstwa.
Wolę w piwnicy smierdzące koty niż szczury ;)



A uwazasz, ze nie moze tak byc ze i koty i niesmierdzaca piwnica, to juz
jest zatrudne do wyobrazenia sobie tego?
Koty piwniczne sa kastrowane tez, jest robiona regulacja ich populacji ale
napewno nie przez usmiercanie miotow. Gdyby nie robiono tego to zastanow sie
ile kotow byloby w piwnicach skoro z jedna kotka w ciagu tylko roku moze
miec spokojnie 4 mioty srednio po 4 -6 kociat. A mlode kotki juz moga byc
matkami w wieku pol roku. To policz ile kociat po jednej kotce moze byc w
ciagu tylko jednego roku. A ze tyle ich nie ma to rozne sa przyczyny
oczywiscie, kontrola populacji czy tez gina w rozny tragiczny sposob, z reki
czlowieka lub wypadki losowe czy tez z powodu chorob. Ale generalnie gdyby
'ktos' nie czuwal nad tym( zobacz wieczorem, kto tak naprawde opiekuje sie
tymi kotami, zapewne jakas emerytka, pogardliwie nazywana'kociara')to nie
sadze abys tak uwielbial ten zapaszek koci, coraz to bardziej intensywny.
Poza tym sa ludzie, ktorzy nie cierpia zadnych zwierzat i to tez nalezy brac
pod uwage.
Dlatego tez nikt tu nie propaguje 'slepej milosci' do zwierzat lecz
odpowiedzialnosc za ich zycie i los.
Aniela
Cytat:

Sentex



gdzie rzucić palenie?

Cytat:
ALE w tym przypadku jest to kobieta która
ma ponad 60 lat, mieszka sama z kotem i po prostu brakuje Jej tego samozaparcia,
i dla niej potrzebny jest jakiś sparwadzony magik który zrobi tak że już
_nie_będzie_chciała_ zapalić...



Może wycieczka do magików w Centrum Onkologii? Niech jej pokażą umierającego
na raka, najlepiej takiego, który akurat dostał krwotoku i wypluwa wielką
kałużę krwi, pomieszanej z kawałkami rozkładających się płuc. Albo pacjenta
z zaawansowaną chorobą Buergera, też najlepiej jak mu się otworzą rany po
amputowanych nogach. Dobrze też pokazać jakiegoś zombi po wylewie, takiego,
co samodzielnie rusza tylko jedną gałką oczną (co nie oznacza, że coś
widzi).

Paweł

Informacje o pracy na ISS dla "widza" ?

Stanislaw Sidor schrieb:
Cytat:

| ja mogę tylko o eksperymancie ETD, ale chwilowo nie leci. Od
| października znowu, z 1-3 kosmonautami.

Czy to jest to:
ETD (EYE TRACKING DEVICE) EXPERIMENT
http://www.energia.ru/english/energia/iss/researches/works-11.html

Jesli to, to wytlumacz mi, czym sie to rozni od pieprzenia kotka za pomoca
rozowego mlotka? :)
Jakie beda pozytki z tego eksperymentu i kto na niego kase daje i w jakim
celu daje?

Zaloz roboczo, ze niewiele o nim wiem i jak dziecku - kawa na lawe ... :



coby nie robić wykładu z neurootologii, to trochę uproszczone.
Różowego młotka nie używamy, kotków nie pieprzymy.

Konkretnie chodzi tu o badania podstawowe zmysłu równowagi. Ponieważ
jednym z głównych zadań zmysłu równowagi jest stabilizacja obrazu na
siatkówce oka, ruchy gałek ocznych pozwalają na modelowanie systemu
neuro-otologicznego. Dzięki stanowi nieważkości nie ma tu sygnału
ciążenia, czyli porównując reakcję przed, w czasie i po locie możemy
dość dokładnie rozróżnić co i jak reaguje.
Pożytek: nowa diagnostyka chorób związanych ze zmysłem równowagi.
Pieniądze na to daje DLR.

Waldek

adoptuję małe kotki


Cytat:Postanowiłam adoptować kocie rodzeństwo, albo po prostu dwa małe kotki. Może
ktoś z Was, albo Waszych znajomych ma do oddania maluchy? Kotki mogę wziąć
do siebie po 19 października, bo wczesniej będę się przeprowadzac, a nie ma
sensu maluchów dodatkowo
stresować. Wymarzyłam sobie dwa kociaki, dachowce, jednego pręguska, a
drugiego całego czarnego. Dobrze by było gdyby kocięta były tej samej płci.

Chcialabym żeby kotki byly zdrowe. Nie mam sily na kolejne chore maluchy z
dzialek, których nie uda się uratować  - jestem niedługo po nieudanej
adopcji kociej biedy z działek... ;-((



Zadzwoń do jakiegoś schroniska - Paluch (www.paluch.org.pl), Psi Anioł
(www.psianiol.org) i kilka innych, nie pamiętam nazw. Przeważnie jest tak że
małe koty wolontariusze biorą do domów i maluchy wychowują się w normalnych
warunkach zdala od chorób i zarazków grasujących w schronisku. Osobiście
wziąłem 2 młode koty które były w domach zastępczych (4 i 5 miesięcy) pół roku
temu i nie miałem z nimi wcale problemów :-)

Pozdrawiam.

Strajk w Urzędzie Wojewódzkim

Widziałem właśnie w telewizji, jak kobieta, którą Policja wyprowadzała
(bardzo spokojnie i delikatnie) z okupowanego bezprawnie Urzędu
Wojewódzkiego, powiedziała policjantowi 'czekaj, dostaniesz się w moje
ręce w szpitalu, to zobaczysz, jak cię urządzę'. IMHO za takie coś
powinni wypier* ją z pracy i to na zbity ryj. Ja rozumiem - strajk, mało
kasy itd., ale bez jaj...

Ostatnio sterczałem prawie dwie godziny na ostrym dyżurze okulistycznym.
Akurat mnie nic wielkiego się nie działo, ale obok mnie siedziała
dziewczynka niemal z okiem w ręce (kot jej wydrapał), a jedyną
odpowiedzią pielęgniarki na pytanie dlaczego nikt nami się nie zajmuje
było 'bo pani doktor jest na oddziale'. Kiedy w końcu wróciła, nie
udzieliła mi informacji o istocie mojej choroby i odmówiła podania

(nieczytelnie) na recepcie). Na taką służbę zdrowia to nie dałbym ani
złotówki, niestety muszę. Co gorsza, w pewnych przypadkach muszę do tego
syfu chodzić i nie mam wyboru. A syf jest nie tylko przez brak pieniędzy,
ale także przez ludzi, którzy w państwowej pracy wszystko mają gdzieś. A
nie powinni, bo pracują w specyficznym zawodzie. Tym bardziej w szpitalu -
do specjalisty pójdę prywatnie, do szpitala już nie.

Strajk w Urzędzie Wojewódzkim

Pewnego dnia a bylo to  3.3 roku panskiego 2003 , pewien  krasnal  o
imieniu Samotnik z grupy pl.regionalne.wroclaw nabazgral  :

Cytat:Widziałem właśnie w telewizji, jak kobieta, którą Policja wyprowadzała
(bardzo spokojnie i delikatnie) z okupowanego bezprawnie Urzędu
Wojewódzkiego, powiedziała policjantowi 'czekaj, dostaniesz się w moje
ręce w szpitalu, to zobaczysz, jak cię urządzę'. IMHO za takie coś
powinni wypier* ją z pracy i to na zbity ryj. Ja rozumiem - strajk, mało
kasy itd., ale bez jaj...

Ostatnio sterczałem prawie dwie godziny na ostrym dyżurze okulistycznym.
Akurat mnie nic wielkiego się nie działo, ale obok mnie siedziała
dziewczynka niemal z okiem w ręce (kot jej wydrapał), a jedyną
odpowiedzią pielęgniarki na pytanie dlaczego nikt nami się nie zajmuje
było 'bo pani doktor jest na oddziale'. Kiedy w końcu wróciła, nie
udzieliła mi informacji o istocie mojej choroby i odmówiła podania

(nieczytelnie) na recepcie). Na taką służbę zdrowia to nie dałbym ani
złotówki, niestety muszę. Co gorsza, w pewnych przypadkach muszę do tego
syfu chodzić i nie mam wyboru. A syf jest nie tylko przez brak pieniędzy,
ale także przez ludzi, którzy w państwowej pracy wszystko mają gdzieś. A
nie powinni, bo pracują w specyficznym zawodzie. Tym bardziej w szpitalu -
do specjalisty pójdę prywatnie, do szpitala już nie.



Co o tym sadze szanowni lekarze grupowi ?

gdzie dobry weterynarz?

Cytat:Na januszowickiej Inter-Wet.



taaaa, gdzie jak nie wiedzieli, na co choruje mój kot, to po tygodniu
umierania kota zawyrokowali smiertelną chorobę i chcieli go uspić. Poszłam
do innego weta: http://www.kanzawa.com.pl i w trzy dni mi kota na nogi
postawili. Bardzo dobra lecznica, porządnie wyposazona, a Januszowicką
omijam szerokim łukiem. Jak kotu krew z pyska leciała, to po tygodniu na
Januszowickiej powiedzieli, że nie wiedzą, jaka jest przyczyna krwawienia. A
dr Kanzawa zwyczajnie zajrzał do pyska - a tam wrzody na jezyku były i
pękały. A na śmiertelną chorobę chory nie był. Już 5 lat żyje. Polecam dr
Kanzawę. To na Karłowicach. Uwaga - tam przychodzą zazwyczaj ludzie z
powaznymi przypadkami i często są kolejki.

pozdrawiam

gdzie dobry weterynarz?

ktoś podpisany jako *satia* był wystukał:

Cytat:taaaa, gdzie jak nie wiedzieli, na co choruje mój kot, to po tygodniu
umierania kota zawyrokowali smiertelną chorobę i chcieli go uspić.
Poszłam do innego weta: http://www.kanzawa.com.pl i w trzy dni mi
kota na nogi postawili. Bardzo dobra lecznica, porządnie wyposazona,
a Januszowicką omijam szerokim łukiem. Jak kotu krew z pyska leciała,
to po tygodniu na Januszowickiej powiedzieli, że nie wiedzą, jaka
jest przyczyna krwawienia. A dr Kanzawa zwyczajnie zajrzał do pyska -
a tam wrzody na jezyku były i pękały. A na śmiertelną chorobę chory
nie był. Już 5 lat żyje. Polecam dr Kanzawę. To na Karłowicach. Uwaga
- tam przychodzą zazwyczaj ludzie z powaznymi przypadkami i często są
kolejki.



A tam... Ja z byle pierdola (znaczy ze psem) chodze. Np. zaszczepic,
czy krwiaka usunac. A przy okazji jak se kuku zrobi powazniejsze (rozne
dziwne przypadki po psach biegaja, i nie chodzi tu o pchly) to tez do
Kanzawy. Raz jak sie dziwna mocno rzecz dziala ze zwierzeciem, to
udalem sie na "ostry dyzur" do klinik weterynaryjnych prz AR. COstam
zaaplikowali, costam poogladali i powiedzieli, ze po strachu. I o malo
mi pies nie zszedl - powaznie sie nim zajal dopiero Kanzawa. Tak
powaznie, ze cala macice suce wycial przy okazji ;-)

A poza tym fajnie po polsku mowi. I w poczekalni mozna sobie poogladac
japonska ksiazeczke (no, chyba ze ktos umie te znaczki odczytac). I
jeszcze w poczekalni jest fajna waga, na ktorek mozna sobie np. rower
zwazyc ;-)

gdzie dobry weterynarz?

Cytat:| Na januszowickiej Inter-Wet.

taaaa, gdzie jak nie wiedzieli, na co choruje mój kot, to po tygodniu
umierania kota zawyrokowali smiertelną chorobę i chcieli go uspić.
Poszłam do innego weta: http://www.kanzawa.com.pl i w trzy dni mi
kota na nogi postawili. Bardzo dobra lecznica, porządnie wyposazona,
a Januszowicką omijam szerokim łukiem. Jak kotu krew z pyska leciała,
to po tygodniu na Januszowickiej powiedzieli, że nie wiedzą, jaka
jest przyczyna krwawienia. A dr Kanzawa zwyczajnie zajrzał do pyska -
a tam wrzody na jezyku były i pękały. A na śmiertelną chorobę chory
nie był. Już 5 lat żyje. Polecam dr Kanzawę. To na Karłowicach. Uwaga
- tam przychodzą zazwyczaj ludzie z powaznymi przypadkami i często są
kolejki.
pozdrawiam



No dobra, ale na Januszowickiej w tym samym budynku są dwie lecznice,
Inter-Wet i Rita-Wet i się chodzi do tej drugiej.

Mekis

gdzie dobry weterynarz?

Cytat:| No dobra, ale na Januszowickiej w tym samym budynku są dwie
| lecznice, Inter-Wet i Rita-Wet i się chodzi do tej drugiej.

Rita wet to ta po prawej czy po lewej stojac na przeciwko budynku?



Bez względu na to, która jest która, to ja nie polecam ze względu na
taśmowe podejście do sprawy. 1 wizyta u jednego, kontrola u innego, a
kolejna wizyta u jeszcze kogoś innego. Szybko, bo kolejka czeka i bez
indywidualnego podejścia. O tym, że nie ma co liczyć na to, że lekarz
pamięta przebieg danej choroby, to już nawet nie wspominam. Trzeba za
każdym razem się powtarzać i co ciekawe, bywa że diagnozy są różne. A
na dodatek drogo. Mój kot o mało nie przypłacił takiego leczenia
życiem, a uratował go zupełnie inny weterynarz (wspomniany poniżej).
Gdyby nie kombinat na Januszowickiej obeszłoby sie bez poważnej
operacji.
Leczenie tam nie ma charakteru ciągłego, a w związku z tym nie jest
skuteczne. Jeśli chodzi o przycięcie pazurków, polecam, ale jeśli
chodzi o poważne leczenie, to zdecydowanie polecam jakiegoś lokalnego
weterynarza lub kogoś sprawdzonego. Nasz kot obecnie jest leczony (o
ile zachodzi taka potrzeba) u Tomasza Ruśkiewicza, ul. Chorwacka 45a,
tel 602 66 22 74. Serdecznie polecam. Jeżdzę do niego mimo, iż na
Januszowicką mam 3 minuty na piechotkę...

gdzie dobry weterynarz?

Cytat:Bez względu na to, która jest która, to ja nie polecam ze względu na
taśmowe podejście do sprawy. 1 wizyta u jednego, kontrola u innego, a
kolejna wizyta u jeszcze kogoś innego. Szybko, bo kolejka czeka i bez
indywidualnego podejścia. O tym, że nie ma co liczyć na to, że lekarz
pamięta przebieg danej choroby, to już nawet nie wspominam. Trzeba za
każdym razem się powtarzać i co ciekawe, bywa że diagnozy są różne. A na
dodatek drogo. Mój kot o mało nie przypłacił takiego leczenia życiem, a
uratował go zupełnie inny weterynarz (wspomniany poniżej). Gdyby nie
kombinat na Januszowickiej obeszłoby sie bez poważnej operacji.
Leczenie tam nie ma charakteru ciągłego, a w związku z tym nie jest
skuteczne. Jeśli chodzi o przycięcie pazurków, polecam, ale jeśli chodzi o
poważne leczenie, to zdecydowanie polecam jakiegoś lokalnego weterynarza
lub kogoś sprawdzonego. Nasz kot obecnie jest leczony (o ile zachodzi taka
potrzeba) u Tomasza Ruśkiewicza, ul. Chorwacka 45a, tel 602 66 22 74.
Serdecznie polecam. Jeżdzę do niego mimo, iż na Januszowicką mam 3 minuty
na piechotkę...



Ja mialam to sczescie ze zawsze trafialam na tego samego lekarza i bylo ok.
Wczesniej chodzilam na Paczkowska i tam bylo strasznie, wetrynarz sadysta,
ktory znecal sie nad malym kociakiem pozostawiajac w jego psychice trwala
traume. Koszmar.
Jesli chodzi o tasmowe podejscie do sprawy i nieustanne zmienanie sie
leakrzy to takiego podejscia doswiadczylam na  ul. Trwalej w lecznicy.
Bardzo nie polecam. Dzieki za informacje. To bardzo wazne na jakiego lekarza
sie trafi.

Pozdrawiam
Magda

Łabędzie w fosie...

Cytat:podobnie jest z kotami dokarmianymi przez ludzi. mnożą się na potęgę,
ludzie je karmią, więc nie ma selekcji naturalnej (nie padają z
głodu). zatem jest ich coraz więcej. więc trzeba dawać im coraz
więcej do jedzenia. no to ludzie karmią jeszcze więcej... i kółko się
zamyka. a szczury biegają i się śmieją ;) pod moim blokiem na
przestrzeni kilku ostatnich lat populacja kotów zwiększyła się
kilkukrotnie. szczurów też.



koty i psy trzeba sterylizowac, ale komu sie chce co nie?

To raczej problem ludzi a nie samych zwierzat.

A co powiesz na rozne osobniki ryczace przed kamera ze kolejne dziecko rodzi im
sie z porazeniem mozgu, choroba X czy choroba Y? Tu powinna byc selekcja tez,
szczegolnie rodzicow robiacych kolejne osobniki nie zdolne do samodzielnej
ezystencji, a pozniej na ZUS placimy by takie istotny utrzymywac.

P.s
Nie namawiam do ich eutanazji czy zostawienia samym sobie jesli ktos czytac nie
umie - zadaje pytanie czy ich rozdzice sa homo sapiens, sapiens czy nie.

specjalista poszukiwany - chore oczy

witajcie,

pytanie kieruje do osob, ktore moga wiedziec cos o jakims
lekarzu/weterynarzu/innej fachowej osobie, ktora zna sie na kotach i
przyjmuje we wroclawiu lub bliskiej okolicy.
moja kota ma postepujaca chorobe obojga oczu, dwoch weterynarzy nie
wiedzialo za bardzo co z tym zrobic.
czasem slysze, ze ludzie jezdza ze swoimi zwierzakami na jakies kliniki
- co to jest? to jest cos zwiazane z akademia medyczna?
bede wdzieczna za kazda podpowiedz i namiary.

specjalista poszukiwany - chore oczy


Cytat:witajcie,

pytanie kieruje do osob, ktore moga wiedziec cos o jakims
lekarzu/weterynarzu/innej fachowej osobie, ktora zna sie na kotach i
przyjmuje we wroclawiu lub bliskiej okolicy.
moja kota ma postepujaca chorobe obojga oczu, dwoch weterynarzy nie
wiedzialo za bardzo co z tym zrobic.
czasem slysze, ze ludzie jezdza ze swoimi zwierzakami na jakies kliniki
- co to jest? to jest cos zwiazane z akademia medyczna?
bede wdzieczna za kazda podpowiedz i namiary.



Jest klinika przy akademi rolniczej. Osobiscie tam nigdy nie leczylem
zwierzaka ale znojomi bardzo sobie chwala.

Pozdrawiam, Jarek

specjalista poszukiwany - chore oczy

Cytat:
| witajcie,

| pytanie kieruje do osob, ktore moga wiedziec cos o jakims
| lekarzu/weterynarzu/innej fachowej osobie, ktora zna sie na kotach i
| przyjmuje we wroclawiu lub bliskiej okolicy.
| moja kota ma postepujaca chorobe obojga oczu, dwoch weterynarzy nie
| wiedzialo za bardzo co z tym zrobic.
| czasem slysze, ze ludzie jezdza ze swoimi zwierzakami na jakies kliniki
| - co to jest? to jest cos zwiazane z akademia medyczna?
| bede wdzieczna za kazda podpowiedz i namiary.

Jest klinika przy akademi rolniczej. Osobiscie tam nigdy nie leczylem
zwierzaka ale znojomi bardzo sobie chwala.



Acha, przy Weterynarii, znają się na tym... aa no i niby prawie to samo
miejsce, ale na AM nie leczą zwierząt jeszcze:D

pozdrooffka

specjalista poszukiwany - chore oczy


[ciach]
Cytat:czasem slysze, ze ludzie jezdza ze swoimi zwierzakami na jakies kliniki
- co to jest? to jest cos zwiazane z akademia medyczna?
bede wdzieczna za kazda podpowiedz i namiary.



Dość powszechnie za najlepszego specjalistę od kotów tam uważa się dr.
Hildebranda. Ale nie twierdzę, że akurat on zna się na okulistyce, ani
że inni są gorsi. Namiary poniżej

Poliklinika Weterynaryjna
Katedra Chorób Wewnętrznych i Pasożytniczych
Klinika Chorób Koni, Psów i Kotów
Dyżury nocne w godzinach od 22.00 do 8.00
Wrocław, Pl. Grunwaldzki 47
tel. 3205-373 lub 3205-375

specjalista poszukiwany - chore oczy

Cytat:Poliklinika Weterynaryjna
Katedra Chorób Wewnętrznych i Pasożytniczych
Klinika Chorób Koni, Psów i Kotów
Dyżury nocne w godzinach od 22.00 do 8.00
Wrocław, Pl. Grunwaldzki 47
tel. 3205-373 lub 3205-375



To są te kliniki. Chodzę tu ze swoją kotką.

specjalista poszukiwany - chore oczy

Cytat:witajcie,
pytanie kieruje do osob, ktore moga wiedziec cos o jakims
lekarzu/weterynarzu/innej fachowej osobie, ktora zna sie na kotach i
przyjmuje we wroclawiu lub bliskiej okolicy.
moja kota ma postepujaca chorobe obojga oczu, dwoch weterynarzy nie
wiedzialo za bardzo co z tym zrobic.



hmm.... na czajkowskiego w Kanzawie specjalizują się w chorobach psów i
kotów, więc jeśli tam nie byłaś to może spróbuj- my tam ciągamy kotę i
chwalimy sobie bardzo, tyle że nasza na nic poważnego nigdy nie chorowała.

info jest na www.kanzawa.com.pl (tylko się nie wystrasz strony, wygląda
strasznie, ale w samej lecznicy jest na poziomie jeśli chodzi o opiekę nad
zwierzakami, obsługę itp. :)))

na razie
Wiciu

Usuwanie kamienia nazebnego u kota - gdzie dobrze?

Niezwykle sprytny osobnik o pseudonimie "M",
oszukując Wielkiego Cenzora, przegrypsował
w cyberprzestrzeń te oto wywrotowe słowa:

Cytat:a nie pomyślałeś o tym że żywienie kota karmami
nie jest naturalne?



Podobnie jak leczenie chorych ludzi (w naturze chore słabe jednostki
po prostu umierają), poruszanie się nie przy pomocy mięśni nóg tylko
samochodem, jedzenie gotowanego mięsa, ubieranie przez żeńskie
osobniki niewygodnych butów zwanych szpilkami, które deformują stopy,
spożywanie alkoholu i palenie papierosów ....   wyliczać Ci dalej inne
"nienatrualne" rzeczy które robi człowiek?

A kot z kamieniem nazębnym (nie tylko zresztą kot) to nie tylko
problem estetyki, ale zdrowia - kamień nazębny powoduje dość poważne
uszkodzenia narządów wewnętrzych.

<cytat
Zakażenia bakteryjne są jednym z najgroźniejszych skutków obecności
kamienia nazębnego.
Olbrzymie ilości bakterii, które rozwijają się w jamie ustnej mogą być
przyczyną poważnych chorób, dotyczących całego organizmu.
(...)bakterie te przedostają się do krwi i (...) migrują do innych
organów ciała np. serca, płuc, nerek czy wątroby, powodując poważne
schorzenia tych narządów np. {niewydolność nerek} czy zapalenie
wątroby.
</cytatFragment tekstu z http://www.vetserwis.pl/kamien_kot.html

Także zamiast posądzać ludzi o nienormalność, sprawdź czy sam nie masz
zaczątków kamienia nazębnego, bo problem dotyczy również ludzi.

karmniki - za i przeciw


Cytat:Co sądzicie o zasadności zakładania karmników? Słyszałem opinie, że są one
niepotrzebne (bo odwiedzające je ptaki świetnie sobie radzą sobie bez pomocy
człowieka), a nawet szkodliwe (możliwość rozprzestrzeniania się chorób z
powodu kontaktu z odchodami). Ja osobiście mam na oknach kilka karminków i
nie widzę by miało by to w jakikolwiek sposób szkodzić.



Ja trochę OT ale gdybym miał kota to bym karmnik postawił, żeby zwabiać
wróble. :) W wielu miejscach widziałem, podobnie jak i starszych ludzi
dokarmiających (osiedla) i drapieżniki szybko się o tym dowiadują.

pająki

Nie jestem biologiem, do tego nie cierpię
owadów, pająków i innych przerażających stworzeń.

A jednak w moim domu dzieje się coś dziwnego.
Codziennie znajduję nowe pająki. Jedne są małe, zwykłe i na suficie
wyglądają całkiem niewinnie. Inne- jak ten przed chwilą- znajduję
pod łapami kota. Już martwe.

Piszę dlatego że moja fobia nie pozwala mi na życie w mieszkaniu
gdzie są tak ogromne pająki. Ten przed chwilą był największy jaki
widziałam (pomijam te na kanale national geographic). Zabranie jego zwłok
z dywanu nawet przez grubą warstwę papieru toaletowego było dla mnie
nieco traumatyczne. To nie był pospolity krzyżak, nawet nie wiem
gdzie szukać zdjęć takich zwierząt w necie.

Tak tu czytam ostatnio o pająkach i mam kilka pytań.
1. gdzie w necie znajdę zdjęcia z opisami polskich pająków
(pewnie gdy sie trochę o nich dowiem to strach osłabnie)
2. czy pająki w domu bywają groźne? czy przenoszą choroby?
czy mój kot, który regularnie łapie wszelkie małe stworzonka
jest narażony na jakieś niebezpieczeństwo? czy gryzą?? (od tego
pająka przed chwilą kot w pewnym momencie odskoczył z sykiem).
3. czy istnieje jakiś sposób na "zdezynfekowanie" domu
zebym nie musiała wołac męża za każdym razem gdy kot patrzy tajemniczo
za coś tajemniczego za szafą?
4. czy jeśli nie ma sposobu na pozbycie się pająków,
polecicie mi sposób na pozbycie się tego irracjonalnego lęku?

Przepraszam za być może zaśmiecanie grupy, ale skoro czytam
ją namiętnie z miłości do biologii to może się nie wkurzycie ;o)

Serdecznie pozdrawiam
O.

pająki

Cytat:Tak tu czytam ostatnio o pająkach i mam kilka pytań.
1. gdzie w necie znajdę zdjęcia z opisami polskich pająków
(pewnie gdy sie trochę o nich dowiem to strach osłabnie)
2. czy pająki w domu bywają groźne? czy przenoszą choroby?
czy mój kot, który regularnie łapie wszelkie małe stworzonka
jest narażony na jakieś niebezpieczeństwo? czy gryzą?? (od tego
pająka przed chwilą kot w pewnym momencie odskoczył z sykiem).
3. czy istnieje jakiś sposób na "zdezynfekowanie" domu
zebym nie musiała wołac męża za każdym razem gdy kot patrzy tajemniczo
za coś tajemniczego za szafą?
4. czy jeśli nie ma sposobu na pozbycie się pająków,
polecicie mi sposób na pozbycie się tego irracjonalnego lęku?



AD 1 polecam AD 2 owszem, gryza, ale niebezpieczne dla przecietnego czlowieka to one nie
sa... Wlasciwie, w Polsce najniebezpiecznijsze sa niektore gatunki pajakow
jaskiniowych: ich cecha charakterystyczna sa czarno-pomaranczowe nogi.
Ukaszenie moze wywolac m.in. goraczke do 40 stopni. Po ukaszeniu zwyklych
pajakow robi sie cos podobnego jak po ukaszeniu komara, ale troche wieksze.
AD 3 usuwac, usuwac i jeszcze raz usuwac...
AD 4 jak nie pokonac, to moze pokochac? Obejrzyj zdjecia, potem jeszcze
raz, jeszcze jeden, a gdy oswoisz sie juz z ich widokiem, nie beda dla
Ciebie straszne i te w naturze :)

pająki

Cytat:no dobra usuwac- ale jak???????
i czy kot moze złapać jakieś choróbsko?
W googlu juz próbowałam ale ciężko znależć galerię z innymi pająkami
niż "wielkie włochate"



http://www.arachnologia.edu.pl/

A jezeli chodzi o usuwanie, to usuwanie pajeczyn, czeste (!) zagladanie za
lozko (choc to niech lepiej zrobi kto inny, bo jesli tam siedza pajaki, to
bedziesz miala problemy z zasypianiem :) ) i w inne zasloniete miejsca, bo
niepokojone pajaki szybko sie wyniosa.
Co do chorob, to nie slyszalem o chorobach roznoszonych przez pajeczaki
(oprocz tych krwiopijnych), ale moze ktos cos wie...

Choroby wywolywane przez pierwotniaki

Jest gatunek ameb, które wywoluje amebowe zapalenie mozgo.
Ciekawa jest droga infekcji poniewaz ameba dostaje sie do mozgo np na
basenie. Dostaje sie do nosa, gdzie poprzez sitowata kosc laczaco komore
nosa z komora czaszkowo dostaje sie do mozgo. Z tego co pamietam choroba ta
jest nieuleczalna i smiertelna.

Jest tez pierwotniak, ktory sie nazywa rzesistek pochwowy (rzęsistek),
wywoluje bodajze rzesistkowice, i jest przenoszony droga plciowa. Mozna sie
nim zarazic np w publicznych toaletach.

Jeszcze jednym pierwotniakiem jest Toxoplasma Gondii, wywolujaca tzw
Toxoplasmose, czyli chorobe odzwierzeca. Zakazenie nastepuje od zwierzat,
najczesciej kotow, choroba jest szczegolnie niebezpieczna w przypadku okresu
ciazy, gy poprzez lozysko zakazeniu tym pierwotniakiem ulegnie plod, moze
dojsc do powaznego uszkodzenia. Na temat Toxoplasmy prponuje stronke na
ktorej jest praca magisterska traktujaca o zagrozeniach  ze strony tego
wlasnie pierwotniaka.
http://www.opi.org.pl:3333/rekordy/55000/55567.htm

Generalnie proponuje wpisac nazwe ktoregokolwiek pierwotniaka, z tych o

duzo szersze spektrum informacji o tychze.

Pozdrawiam i zycze udanej pracy.

Altruizm


Cytat:zaczne jednak od poczatku: czy kotu cokolwiek daje mruczenie - chyba nie
prosze bez krytyki w tym miejscu - tak po prostu poszly moje mysli
a chce powiedziec, ze pomaganie innym moze byc po prostu czyjas Natura -
cos
co robi bo robi, a nie bo musi, czy chce ( a przy okazji - koty nie
kontroluja mruczenia )
taki ktos moze istniec, choc oczywiscie nie musi
/marcin



W twoich słowach jest wiele racji, wydaje mi się jednak, że opisany przez
ciebie przypadek podchodzi pod ostatni podany przeze mnie przykład
altruisty. Że zacytuję sam siebie: "Jak więc powinien wyglądać prawdziwy
altruista? Będzie nim ktoś, kto pomaga innym, opiekuje się chorymi i
bezdomnymi, obdarza ich jałmużną, lecz każdy taki gest jest dla niego
całkowicie obojętny(...)". Do tej grupy należy moim zdaniem osoba, w której
"naturze", jak to pięknie wyraziłeś, leży czynienie dobra. I chyba nawet
znam takie osoby: są to często ludzie zgorzkniali, rozczarowani wobec życia,
może nawet schorowani, lecz na każde wezwanie pomocy otwierają się ich
serca - nagle okazuje się, że kostyczna sąsiadka, której jeszcze w
dzieciństwie zalazłeś za skórę, nazywając ją "starą jędzą", spędza przy
twoim łóżku dwa tygodnie, gdy ogarnięty chorobą nie możesz się ruszyć, a
wszyscy "przyjaciele" opóścili cię. Ona prawdopodobnie nie zastanawia się,
dlaczego tak robi. Może ją po prostu tak wychowano, a może to leży w jej
naturze i wypływa... sam nie wiem skąd.

Na zakończenie jeszcze myśl A. de Mello (niestety nie mogę podać ani
książki, ani dokładnego brzmienia, gdyż znalazłem to kiedyś w Internecie,
lecz nie pamiętam już gdzie), która zdaje się potwierdzać moją tezę.

"Tylko dobro czynione bezwiednie ma znaczenie".

Bromus

artysta Maciej Kot . Terapia w Kolorze

Terapia w kolorze
Natalia Bet 19-05-2008, ostatnia aktualizacja 19-05-2008 22:12

Klinika Rehabilitacji Pediatrycznej w Centrum Zdrowia Dziecka wygląda
od wczoraj jak wodny, bajkowy świat. Autorami tej wizji są znani
muzycy, plastyk i aktor.
autor zdjęcia: Gardziński Robert
źródło: Fotorzepa
+zobacz więcej

Wystrój korytarzy zmienił się dzięki Maciejowi Kotowi, który od
kilkunastu lat specjalizuje się w aranżacji szpitalnych wnętrz. W
pracy pomagali mu dwaj znani muzycy: Wojtek "Lala" Kuderski,
perkusista zespołu Myslovitz oraz Mietall Waluś, frontman grupy
Negatyw oraz znany aktor Rafał Królikowski.

Na oddział, w którym od wczoraj pracują artyści, trafiają mali
pacjenci po wypadkach, z wadami wrodzonymi, na wózkach inwalidzkich.
Spędzają tam co najmniej trzy, cztery tygodnie. Niektórzy pacjenci w
szpitalu mieszkają nawet rok.

Dzieci nowym wyglądem oddziału są zachwycone. - Cudownie! Chciałabym,
aby jeszcze panowie namalowali syrenkę na ścianie - mówiła ośmioletnia
Natalia Majewska od lat lecząca się w CZD.

Zdaniem Anny Łukaszewskiej, kierowniczki Kliniki Rehabilitacji
Pediatrycznej, sztuka w szpitalu jest dobrą formą terapii, która
wspomaga proces leczenia. - Szpital wygląda teraz znacznie przyjaźniej
- mówi Łukaszewska. - W takim otoczeniu dzieciom łatwiej zapomnieć o
bólu i chorobie, a to często pomaga w terapii.

Wodny świat artyści będą malowali do czwartku. Mimo zapału do pracy
muzycy nie zamieniliby instrumentów na pędzle. - Ale ta farba jest
gęsta, ciężka robota - mówił Mietall Waluś, malując różową falę.

Rafał Królikowski przyznał, że pędzel "na poważnie" trzyma pierwszy
raz w dłoni: - Do tej pory to tylko malowałem wspólnie ze swoimi
dziećmi na kartkach od bloku - tłumaczył aktor.

Podczas przedsięwzięcia Maciek Kot zdobył kolejne, prywatne
zamówienie. - Chciałbym, aby takie malunki znalazły się w pokoiku
mojej dziesięciomiesięcznej córeczki Poli. Poproszę o zrobienie
rysunków Macieja - zdradził Wojtek Kuderski.

Pierwszym miejscem, w którym oddział dziecięcy Kot zamienił w bajkowy
świat, był szpital na Niekłańskiej w Warszawie. Do dziś Kot wykonał 80
malunków w placówkach medycznych w całej Polsce. W Warszawie rysunkami
ozdobił szpital przy Niekłańskiej oraz izbę przyjęć w Centrum Zdrowia
Dziecka. W ubiegłym tygodniu wspólnie ze znanym raperem Mezo upiększył
Klinikę im. Karola Jonschera .

Źródło : Życie Warszawy

artysta Maciej Kot . Terapia w Kolorze


Cytat:Terapia w kolorze
Natalia Bet 19-05-2008, ostatnia aktualizacja 19-05-2008 22:12

Klinika Rehabilitacji Pediatrycznej w Centrum Zdrowia Dziecka wygląda
od wczoraj jak wodny, bajkowy świat. Autorami tej wizji są znani
muzycy, plastyk i aktor.
autor zdjęcia: Gardziński Robert
źródło: Fotorzepa
+zobacz więcej

Wystrój korytarzy zmienił się dzięki Maciejowi Kotowi, który od
kilkunastu lat specjalizuje się w aranżacji szpitalnych wnętrz. W
pracy pomagali mu dwaj znani muzycy: Wojtek "Lala" Kuderski,
perkusista zespołu Myslovitz oraz Mietall Waluś, frontman grupy
Negatyw oraz znany aktor Rafał Królikowski.

Na oddział, w którym od wczoraj pracują artyści, trafiają mali
pacjenci po wypadkach, z wadami wrodzonymi, na wózkach inwalidzkich.
Spędzają tam co najmniej trzy, cztery tygodnie. Niektórzy pacjenci w
szpitalu mieszkają nawet rok.

Dzieci nowym wyglądem oddziału są zachwycone. - Cudownie! Chciałabym,
aby jeszcze panowie namalowali syrenkę na ścianie - mówiła ośmioletnia
Natalia Majewska od lat lecząca się w CZD.

Zdaniem Anny Łukaszewskiej, kierowniczki Kliniki Rehabilitacji
Pediatrycznej, sztuka w szpitalu jest dobrą formą terapii, która
wspomaga proces leczenia. - Szpital wygląda teraz znacznie przyjaźniej
- mówi Łukaszewska. - W takim otoczeniu dzieciom łatwiej zapomnieć o
bólu i chorobie, a to często pomaga w terapii.

Wodny świat artyści będą malowali do czwartku. Mimo zapału do pracy
muzycy nie zamieniliby instrumentów na pędzle. - Ale ta farba jest
gęsta, ciężka robota - mówił Mietall Waluś, malując różową falę.

Rafał Królikowski przyznał, że pędzel "na poważnie" trzyma pierwszy
raz w dłoni: - Do tej pory to tylko malowałem wspólnie ze swoimi
dziećmi na kartkach od bloku - tłumaczył aktor.

Podczas przedsięwzięcia Maciek Kot zdobył kolejne, prywatne
zamówienie. - Chciałbym, aby takie malunki znalazły się w pokoiku
mojej dziesięciomiesięcznej córeczki Poli. Poproszę o zrobienie
rysunków Macieja - zdradził Wojtek Kuderski.

Pierwszym miejscem, w którym oddział dziecięcy Kot zamienił w bajkowy
świat, był szpital na Niekłańskiej w Warszawie. Do dziś Kot wykonał 80
malunków w placówkach medycznych w całej Polsce. W Warszawie rysunkami
ozdobił szpital przy Niekłańskiej oraz izbę przyjęć w Centrum Zdrowia
Dziecka. W ubiegłym tygodniu wspólnie ze znanym raperem Mezo upiększył
Klinikę im. Karola Jonschera .

Źródło : Życie Warszawy




Pewnie nie. Więc ja napiszę w dwóch:
WYPIERDALAJ SPAMERZE (jebany chciałoby się dopisać, ale to już by były trzy
słowa).

A wlasnie!

Cytat:Miałam z ciekawości spytać.

Almar, byłeś długo przy cycu i jak z Twoją odpornością dziś?
Często łapiesz infekcje, chorujesz na grypy i inne chuje muje?



Grypy lapie rzadko, chyba ze sie szczepie na grype, wtedy mam ze trzy w
sezonie!...;)P
Latwo lapie przeziebienia, ale to raczej wynik niedostosowania ubioru do
pogody, temperatury na zewnatrz. Tak to jest, jak sie dupe wozi samochodem i
zapomina zabrac plaszcza ze soba. Dodatkowo, palenie tez nie uodparnia...
W swoim czasie, tak miedzy 30 a 40 mialem sklonnosci do angin, ale to znowu
wynik uzywania w mlodosci roznych dopalaczy przy uprawianiu sportu, oraz, co
stwierdzili lekarze, reakcja organizmu na stress...
Teraz, od kilku lat angin nie mam i podejrzanie poza sporadycznymi
przeziebieniami na nic sie nie uskarzam.
Z tego, co mi opowiadano, karmienie cycem spowodowalo, ze jako dzieciak
bardzo malo chorowalem, ale to wynikalo chyba takze z tego, ze w tamtych
czasach nikt sie nad dziecmi nie trzasl, nie bylo manii przesladowczych z
odkazaniem wszystkiego po piec razy, szczepienia na sto chorob, a i sam jak
wspominam, "leczylem" sobie na biezaco zdarta skore z kolan sikaniem na
rane, lub obkladaniem jej piachem z piaskownicy!!...;))P
Jakos nie zaszkodzilo mi lizanie z czarnej od brudu lapy oranzady w proszku,
picie z jednej butelki oplutej przez pol podworka, czy zabawy z kolezankami
w doktora w okolicznych smietnikach i smierdzacych kotami piwnicach...
Mozliwe, ze zdrowie we wczesnym dziecinstwie zawdzieczam takze temu, ze
nigdy nie chodzilem do zadnego zlobka, przedszkola, ani nie jezdzilem na
zadne obozy harcerskie itp.
Zakladam, ze karmienie cycem jest dobre dla dzieci, ale trzeba pamietac, ze
mamuski mojej generacji nie byly nafaszerowane tyloma roznymi lekami,
srodkami chemicznymi z otoczenia, mniej palily itd., niz wspolczesne
kobiety... Byly chyba zdrowsze, nie mialy tylu stresow, alergii, wiec i
jakosc "pokarmu"  byla inna.

Almar

wierszyk dydaktyczno-przyrodniczy

Pisany z myślą o Interpoezji 2 - lecz od kilku dni nie udaje mi się
odebrać poczty (kłopoty z serwerem i nie tylko), gdzie pewnie
jest hasło potrzebne do zalogowania się na stronie Kano. :-((
W związku z powyższym, wysyłam ten tekst na php.
----------------------------------------------------------------------------
------

Wierszyk dydaktyczno-przyrodniczy

                                dla Jeremiego

Chłopczyk, mała laleczka z jasnym lnem na głowie,
oczy jak dwa bławatki, buzia  - samo zdrowie.
Patrzy na mnie z uśmiechem, by za krótką chwilkę
jakiś psikus zmajstrować, sfrunąć jak motylek.

Ukryć się za fotelem, za szafą, za drzwiami,
przyczaić na czworakach pomiędzy krzesłami
i udawać zniknięcie. Lubi tę zabawę
moje małe sreberko wszystkiego ciekawe.

Pójdziemy na huśtawkę, na spacer do lasu.
Poszukamy dzięcioła - lecz nie zrób hałasu,
bo ucieknie spłoszony niemądrym wtargnięciem.

A bada on dokładnie, z ogromnym przejęciem
każde dziurawe drzewo; stuk-puk stuk-puk stuka,
opukuje jak doktor i choroby szuka.

Patrz, tam ruda wiewiórka chowa się na drzewie
i obraca w paluszkach jakąś szyszkę - nie wiem,
może to jest orzeszek albo inny smaczek.
O! zobacz, zobacz, pliszka - szary ma kubraczek.

Spójrz pod nogi - muchomor wygląda z ukrycia,
nie trzeba go dotykać i pozbawiać życia,
bo nam ludziom nie służy jego w kropki czapka,
choć dawniej był przydatny jako muchołapka.

Uduszony na słodko dla much jak cukierek,
gdy tylko spróbowały trujący deserek,
zaraz padały martwe, do góry nogami.

I trzeba było chronić deser przed kotami,
bo też chciały spróbować - nieszczęście gotowe.
Wiesz już - że muchomory bardzo są niezdrowe.

Teraz pójdziemy traktem przez wiadukt na pole,
znajdziemy macierzankę, chabry i kąkole,
popatrzymy jak tańczą źrebaki na łące,
policzymy kropeczki na małej biedronce.

A gdy nogi się zmęczą usiądziemy w trawie,
zaśpiewamy piosenkę by było ciekawiej.
Opowiem ci bajeczkę o smutnej jaskółce,
co z kretem żyć nie chciała w podziemnej komórce.

Bo każdy ma swe miejsce; kret w ziemi, ptak w lesie
buduje swoje gniazdo - mrówka szpilkę niesie.
Dla pszczół kwitną rzepaki a dla ryb jest woda.

Szkoda, musimy wracać; długa będzie droga,
bo w koszyku papierki i dwie puste szklanki.
"Nic nie ma, prócz lusterka i prócz macierzanki"

sierpniowy podwieczorek


Cytat:

       siedzę anka na tarasie
       czaj zielony słodycz słowa
       zobacz Pan Bóg kozy pasie
       horyzonty w brodach chowa

       anka świateł większe dziury
       zarośnietę cieniem więcej
       opatrunków lepkie chmury
       plastry jesień nosy ręce

       nie to kozy dni spragnione
       wyżerają ciepło lata
       deszcze meczą niedojone
       jaka dobra ta herbata

       anka o chorobach gada
       cieniem spójrz jak las utyka
       twarz pacjenta więcej blada
       może podać herbatnika

       toż to koza chłodem meczy
       pajęczyny zrywa różkiem
       wkrótce słotą dzień pomleczy
       nie uraczę się racuszkiem

       siedzę anka na tarasie
       czaj zielony słodycz słowa
       dla mnie Pan Bóg kozy pasie
       jej w piżamach lato chowa

Sierpień,sierpień



  w jarzębinach,
  i sukienki
  na dziewczynach
  w jabłka,gruszki
  jak fartuszki
  kapelusze w liściach
  całe,
  i kasztany zbrązowiałe,
  kot futerko już szykuje
  w liściach złotych
  baraszkuje,
  a tu niebo takie
  sine,
  czas otulić
  się w pierzynę.

To taki mój jesienny komentarz
 do twojego ślicznego" Podwieczorku''
 z pozdrowieniami
 fanka Orszulka

oto esencja miękkości

Cytat:No.... przeciwnicy wszelkiego rodzaju karkołomnych akrobacji słownych będą
mieli używanie...
Ale jakbyście pomieszkali parę dni z moim kotem, podobne wiersze roiłyby
się
Wam pod kopułą ;o)

* * *

oto esencja miękkości
oto szczyt hedonizmu
wygoda sięgająca łóżka
niespożyty apetyt na figle

niebosiężne kociogrzbiece przeciąganie
pazurzaste humorzaste łapkodrganie
balkonowe zaleganie w plamach słońca

strzyżouszne rozbudzone nasłuchanie
cieniolubne podwieczorne polowanie
mycie wąsów od nasady aż do końca

w obwarzanek zawijanie przed zaśnięciem
burczybrzucha obwieszczanie miau-miauknięciem
kociobraza bo pazurki znów skrócone

serenady wraz z marcowych dni nadejściem
nie ma rady na codzienne kocioszczęście
z dedykacją wymruczane barytonem
ishtar



Bardzo ładnie opisałaś charakter kotka z którym mieszkasz. Chciałbym i ja
podzielić się swoimi spostrzeżeniami co do mojego ulubieńca. Wiersz ten
bardzo dawno był już na php.
Serdecznie pozdrawiam! :-)
Andrzej.

Mój przyjaciel kot.

Gdy tak siedzi u mnie na kolanach
Europejczyk, całą mordką, że cha, cha.
Nie wiem nic, o jego ścieżkach, ani planach.
mrucząc cicho, kołysankę jakąś gra.

Futro piękne, lśniące, grzbiet okrywa
po rodzicach ładny spadek, mówię Wam.
Nieraz patrząc myślę, że się naigrywa
oba oczka naraz puszcza, głowę dam.

Nagle wstaje, łapki swe wyprostowuje.
robiąc z tego dobrze znany koci grzbiet.
Patrząc na mnie, pewnym krokiem się kieruje
do lodówki, bym mu wyjął z niej coś wnet.

Iść musiałem do doktora z moim kotem
rasa czysta europejska, wpisał mu.
Rozdarł biedak gdzieś na płocie swą kapotę
ten mu zeszył na okrętkę i był zdrów.

Zastanowił mnie ten wpis do karty chorób
europejski - jak światowo brzmi ten ton.
A ja co ? Doktora chciałem się zapytać
od małego ze mną mieszka przecież on

W język zaraz ugryźć się musiałem
oczko puścił do mnie mój kochany kot.
Teraz to już całkiem zbaraniałem.
on jest czarny, doktor więc popełnił błąd?

Jak najszybciej więc wyszliśmy na ulicę.
doktor prawdę wpisał, czy też mylił się.
Długo bym się jeszcze zastanawiał.
całe szczęście, w końcu kot obudził mnie.

Do ELMO

Cytat:Miło mi, że ktoś się wściekł z powodu mojego malutkiego "ja", ale....
"chodzi mi o to, aby język giętki powiedział wszystko co pomyśli głowa..."

"...mowa winna byc taktem, nie wędzidłem..."

jestem za pisaniem swobodnym, zgodnie z uczuciami (mędrca szkiełko i oko)
nie wiem, czy potrzebny mi nauczyciel uczuć. jeśli mówię "poszłem" to
znaczy, że... poszłem bo tak czuję i tak mi się podoba, wbrew wszystkim.
Czym by był Picasso, gdyby uczyli go malować w polskiej szkole? Pewnie
nikim.

Może zrobić tak, że kto chce się uczyc szlifowanych rymów, to prosi ELMO lub
innego recenzenta-nauczyciela o ocenę i poprawki, a kto chce być wolnym,
pisze co czuje?
Może tak będzie uczciwie. Powtarzam - de gustibus non disputandum est.
Nie będę brał więcej udziału w dyskusji. Anuluje subskrybcję tej grupy. Nie
ma tu wolnosci. A miałem nadzieję, że tu jak w księgarni, sięgamy po
literaturę jaka nam odpowiada. Innej nie ruszamy.
Życzę powodzenia i uważaj Krystyno. Wścieklizna to groźna choroba (kiedyś
śmiertelna). Grozi Ci seria bolesnych zastrzyków w mięśnie brzucha.
Wytrzymaj i... już się nie wściekaj. Ja znikam i nie bedę nikogo denerwował.

Lawrance



$$$$$$$$$$-----------------$$$$$$$ $$$$$$$$$$$$$----------------$$$$$$ $$$$$$$$

Drogi kolego,chcialbym nadmienic tak na ucho...ale cicho szaa,bo moze byc
szurum-burum.Tutaj kazdy piszacy liczy na nagrode Nobla,na wience laurowe
(znakomita przyprawa kuchenna) no i na oklaski i pochwaly.
Ja przyznam sie szczerze, kupilem sobie frak i licze ze w przyszlym roku mnie
nagrodza.
A teraz na powaznie,skoncz ta dziecinade i zamieszczaj swoje wiersze.Poezja
broni sie sama, a krytyka pomaga doskonalic  warsztat tworczy.
Nikt nie jest doskonaly,no moze poza jednym wyjatkiem :)oczywiscie mam na
mysli siebie.
Zycze wszystkiego dobrego.
                          Nocny kot miauu

# ćwiartki

Cytat:
"halinab-sympatico"

| Wiem, ze temat wyswiechtany ale jak kotów nie ma w domu-myszy harcują.;-)

| ćwiartki
| -----------
| pierwsza perli się szaleństwem
| z  soczystą zielenią

| w drugiej gorącz dojrzałosci
| zew złocistych kłosów

| podmuch trzeciej bezlitośnie
| zżółkły  lisć urody strąca
| dopełniając nutką bólu
| wlokąc go  do czwartej

| cichej,  białej ....

| litr po  litrze
| tak przecieka

| a szczęsciem jest
| przeżyć  maj
| późną jesienią.

| -Rosa- 11.10.2003

wszysto zrozumiałe i do przyjęcia :-)
poza...
'gorącz' - jakieś dziwne skojarzenia przywodzi mi to na myśl (z wyjątkiem
tego jednego o które Ci zapewne chodziło)



Az mnie ciekawi to skojarzenie. Tutaj wszystko powinno mieć dwa
znaczenia.
  pór roku i życia. O trzeciej najwiecej, bo w niej jestem a o
czwartej nie ma co pisać.
Biała jak..ś i ś.
I monotonia cykliczna. W latach i w życiach ludzkich.  I na końcu
zakłocenie tej monotonii
miłym akcentem.
  Tak chciałabym kiedys jeszcze (moze jak sie wiecej od Was nauczę
), ten wierszyk
dokończyć, bo choc wszystko oklepane, to jest on dla mnie jakimś
przekrojem natury.

Cytat:'dopełniacza' - chyba mozna się bez żalu pozbyć całkiem
'ból' - nie za ostro? nie wystarczy (paląca) gorycz?



  Ból, co innego dla mnie, a gorycz co innego ale oba nie
wykluczajace się.
Tylko chciałam podkreslic istnienie bólu(chorób) w starosci  z
których tylko
  ta biała ćwiartka moze wyzwolić.
  Oczywiscie wszystko moze być i w pierszej cwiartce(młodzi
-cierpiacy) ale
statystycznie jest to cecha trzeciej.

Cytat:i dochodząc do sedna (ćwiartka po ćwiartce) ekh, gheeep... może już
bredzę...



Cwiartki i litry moga sie kojarzyć z .... ale tu chodziło o
cyklicznośc w porach roku i
ludzkich zyc.

ale czy nie wyraziściej byłoby odnaleźć ten maj _w_dnie_ późnej

Cytat:jesieni?



Moze i tak. Ja chciałam to wyrzucic poza cyklicznosc. Jako te
niespodzianki
i to miłe, poza statystyka.;-)

Cytat:pozdrawiam zamroczony



cwiertkami mozna sie zamroczyc ale dzieki , ze wpadłes na nie.;-)
Rosa
Cytat:;-)) p.



letni sonet abstrakcyjny


:

:::|  Marco fechmistrz
::|  sonetu,
::|  słowem się bawi,
::|  gwiazdki rysuje
::|  rymuje tak ślicznie,
::|  w końcu wykończy
::|  mnie erotycznie.
::
::Bo z tymi sonetami to trzeba ostrożnie:
::wers (góra dwa) na dobę
::bo inaczej zazwyczaj się wyciąga nożnie
::(albo wpada w chorobę)
::Jak był kiedyś taki jeden
::amator użycia
::to z rozkoszy pokicał
::i do teraz kica
::bo te Marcowe księżyca
::pierwsze, drugie kwadry
::mocniejsze od Viagry
:::
::Ach sonet marcowy,
::czyste odloty,
::zapach jaśminu,
::prezerwatywy
::i rude koty.
::
:a najgrozniejsze rzecz jasna sa koty
:czy widzialas kiedys, jak taki sie przeciaga?
:najpierw, ustawi sie w sloncu, by futerko mienilo sie zlotem
:pozniej, jakby ktos pod futerkiem sznurkami go zwiazal
:napina wszystkie miesnie i jeszcze otwiera pyszczek
:a pyszczku tak kuszacy, rozowy jezyczek....
:
:t.
:
:O tak,ten języczek w słodkim pyszczku jest śliczny.
:))
:
:    mru,mru,mru.............
:
:   kici ,kici miau,miau,miau
:   kotek sobie smacznie spał,
:   słonko zaszło kotek wstał,
:   i przeciąga się strapiony,
:   niekochany ,opuszczony,
:   gdzie tu znaleść sobie kotkę
:   taką małą rudą trzpiotkę,
:   co by ślicznie mu mruczała,
:   i za uszkiem go drapała.
:   A tym czasem nasz kocina,
:   tak samotny biedaczyna,
:   że aż księżyc patrzy z byka,
:   i za chmurkę wnet umyka,
:   nawet myszki mu nie w głowie,
:   gdzie ta kotka kto odpowie?
:
:    mru,mru,mru,mru..........
:
kici kici mial mial mial
kotek sobie smacznie spal
i nie wiedzial ze zza okna
przygladala mu sie trzpiotka
odgarniala pstrym ogonkiem
nieposluszne pelargonie
i patrzyla na jezyczek
i na slodki taki pyszczek
i na miesni te sznureczki
i na wasow te niteczki
sliczne kocine tyleczki
(o, przepraszam, nie z tej beczki)
w koncu wreszcie zeskoczyla
choc okienko takie male
i tak bardzo sie wtulila
i tak razem juz zostali...

mru mru mru....

:  Pozdrowionka gorące jak słonka.
dziekuje :) i nawzajem :)

a teraz juz spokojnie moge isc spaaac :)

Thorn

Pozdrowienia od tescia, czyli raport z W-wy

Cytat:Mial być raport, to proszę bardzo (kopia z listy Puhatków na
yahoogro[ps)

Jako  że  zaproponowałem  lokal  na  spotkanie  Puhatków  w
Warszawie (chociaż  nie byłem inicjatorem) i zarezerwowałem
miejscówki, poczułem się  w  obowiązku  i przybyłem do TGI
Friday's (ten skrót powinien być znany  anglojęzycznym,  bo
oznacza "Dzięki Bogu już ...", a Friday to chyba  wszyscy
wiedzą) ok. 10 minut przed 20.00 i zasiadłem.
 /.../
Teść  jest  zachwycony.  I  gorąco pozdrawia tłumaczy
zrzeszonych  w  Puhatku,  bo  dzięki  temu,  że  nikt  poza
Zawadą nie przyszedł, miał sympatyczny wieczór.
Siju kiedykolwiek



------
Zbyszku, strasznie mi przykro, postarales sie i w ogole ...

ale postaraj sie zrozumiec: dales ogloszenie wlasciwie
w ostatniej chwili i to jeszcze przed dlugim weekendem ...
i do tego nie bylo chyba konkretnych zgloszen, prawda ??
Wlasnie teraz wypada (jak pewnie sam wiesz najlepiej !) gorna czesc
_sinusoidy roboczej_ dla tlumaczy, tzn. jesienny szczyt. Pewnie
wszyscy pracuja. Albo maja jesienne choroby, smuteczki,
czy rodzinne problemy.

Jako byly kaowiec, samozwanczy wlasciwie, wspolczuje ci
ale i ciesze sie, ze miales tego milego tescia na podoredziu.
Na poprzednie spotkania, we Wrocku i w Krakowie, a takze
na to warszawskie (IV) zglaszanie sie i umawianie
trwalo tygodniami !!!! A jakie podchody, manewry,
perswazje, zeby jednak jak najwiecej osob sie zjawilo ....
Powstawala lista chetnych, a i tak przeciez zdarzalo sie,
ze ktos w ostatniej chwili nie przyjechal, czasami nawet
bez uprzedzenia czy wyjasnienia.

W imieniu nieprzyjdzionych PuHatKow z Wa-wy (krakowskie
by przyszly, co ?? powiedzcie, ze tak !!! )
przesylam Ci usmiech kota z Cheshire :))))))))))))

i pozdrowienia nocne
siju sometime no matter what !!!!!

:))) zowisia w warianciecousilujebycpomocny

Pozdrowienia od tescia, czyli raport z W-wy

Cytat:| Mial być raport, to proszę bardzo (kopia z listy Puhatków na
| yahoogro[ps)

| Jako  że  zaproponowałem  lokal  na  spotkanie  Puhatków  w
| Warszawie (chociaż  nie byłem inicjatorem) i zarezerwowałem
| miejscówki, poczułem się  w  obowiązku  i przybyłem do TGI
| Friday's
|  /.../
| Teść  jest  zachwycony.  I  gorąco pozdrawia tłumaczy
| zrzeszonych  w  Puhatku,  bo  dzięki  temu,  że  nikt  poza
| Zawadą nie przyszedł, miał sympatyczny wieczór.
| Siju kiedykolwiek
------
Zbyszku, strasznie mi przykro, postarales sie i w ogole ...

ale postaraj sie zrozumiec: dales ogloszenie wlasciwie
w ostatniej chwili i to jeszcze przed dlugim weekendem ...
i do tego nie bylo chyba konkretnych zgloszen, prawda ??
Wlasnie teraz wypada (jak pewnie sam wiesz najlepiej !) gorna czesc
_sinusoidy roboczej_ dla tlumaczy, tzn. jesienny szczyt. Pewnie
wszyscy pracuja. Albo maja jesienne choroby, smuteczki,
czy rodzinne problemy.

Jako byly kaowiec, samozwanczy wlasciwie, wspolczuje ci
ale i ciesze sie, ze miales tego milego tescia na podoredziu.
Na poprzednie spotkania, we Wrocku i w Krakowie, a takze
na to warszawskie (IV) zglaszanie sie i umawianie
trwalo tygodniami !!!! A jakie podchody, manewry,
perswazje, zeby jednak jak najwiecej osob sie zjawilo ....
Powstawala lista chetnych, a i tak przeciez zdarzalo sie,
ze ktos w ostatniej chwili nie przyjechal, czasami nawet
bez uprzedzenia czy wyjasnienia.

W imieniu nieprzyjdzionych PuHatKow z Wa-wy (krakowskie
by przyszly, co ?? powiedzcie, ze tak !!! )
przesylam Ci usmiech kota z Cheshire :))))))))))))

i pozdrowienia nocne
siju sometime no matter what !!!!!

:))) zowisia w warianciecousilujebycpomocny



Ode mnie masz miękkie kocie łapki i kocie zaglądanie w oczy... (to mój kot-kot)
A krakowskie puchate by przyszły, oczywiście :))))

szkoda że tak

elgar the innocent

Fakty o dzieciach.

Przeglądałem archiwum i nie widziałem tego dawno.
---

Fakty o dzieciach:

Kiedy polejesz klaczki kurzu lakierem do wlosow, a potem bedziesz po
nich jeździc na wrotkach, moga sie zapalic.

Głos czteroletniego dziecka jest donosniejszy niz glosy ok. 100
doroslych w zatloczonej restauracji.

"Idę sie pobawic" i "piecyk mikrofalowy" nigdy nie powinny byc uzyte w
jednym zdaniu.

Jezeli zaczepisz psia smycz o wiatrak na suficie, silnik nie bedzie
mial sily obrocic 30-kilogramowego dziecka ubranego w psie szelki i
ubranko SuperMan'a.

Jednak jest wystarczajaco silny, aby ta sama smycza zedrzec farbe ze
wszystkich 4 scian w pokoju 3,5x3,5 m.

Pilki tenisowe zostawiaja slady na suficie.

Nie powinienes podrzucac pilek tenisowych, kiedy wiatrak na suficie
jest wlaczony.

Kiedy uzywasz wiatraka na suficie jako rakiety tenisowej, musisz
podrzucic pilke kilka razy, zanim zostanie odbita.

Skrzydlo wiatraka moze odbic pilke bardzo mocno.

Szyba w oknie (nawet potrojnym) nie zatrzymuje pilki uderzonej
skrzydlem wiatraka.

Plyn hamulcowy z Cloroxem powoduje powstawanie duzych ilosci dymu.

Szescioletnie dziecko potrafi rozpalic ogien nawet kamieniem, chociaz
36-letni mezczyzna mowi, ze takie cos mozliwe jest tylko na filmach.

Szklo powiekszajace pozwala na rozpalenie ognia nawet w pochmurny
dzien.

Kiedy jestes w butach z kolcami, lozko wodne uzyte jako boisko nie
przecieka... ono po prostu wybucha.

Duze lozko wodne zawiera ilosc wody wystarczajaca do zalania 200
metrow kwadratowych domu na glebokosc 8 cm.

Klocki LEGO przechodza przez przewod pokarmowy 4-letniego dziecka.

Klocki Duplo nie.

Klej SuperGlue jest na zawsze.

McGyver uczy wielu rzeczy, o ktorych nie chcemy wiedziec.

Tak samo Tarzan.

Nie wazne, ile zelatyny wsypiesz do basenu, nie mozesz chodzic po
wodzie.

Filtry basenowe nie lubia zelatyny.

Video nie wyrzuca kanapek, jesli nawet w reklamach pokazuja, ze tak.

Torby na smieci nie sa dobrymi spadochronami.

Kamyki w baku powoduja duzo halasu podczas jazdy.

Prawdopodobnie nie chesz wiedziec, jaki potem jest smrod.

Zawsze zajrzyj do piecyka, zanim go zaczniesz rozgrzewac.

Plastikowe zabawki nie lubia piecykow.

Straz pozarna zjawia sie po okolo 15 minutach od zgloszenia.

Cykl wirowania w pralce nie powoduje choroby morskiej u dzdzownic.

U kotow powoduje.

Koty wymiotuja wiecej, niz same waza.

Cisza niekoniecznie znaczy "nie ma sie co niepokoic".

Pozdrawiam
  Krzysiek